Reklama

Fatalna seria na GPW nie ma końca

Jeszcze przed rozpoczęciem handlu na giełdach Starego Kontynentu inwestorzy czuli duży niepokój. Źródło strachu po raz kolejny pochodziło z Państwa Środka.
Kamil Majcher

Kamil Majcher

Foto: Archiwum

Poniedziałkowa sesja w Chinach zakończyła się dużymi spadkami. Shanghai Composite stracił bowiem 5,33 proc.

O dziwo, główne zachodnioeuropejskie parkiety w pierwszych minutach poniedziałkowego handlu znajdowały się nad kreską. W kolejnych godzinach notowań zwyżki te jeszcze bardziej się umocniły. W momencie zamknięcia handlu w Warszawie niemiecki DAX zyskiwał 0,58 proc., a francuski CAC40 rósł o 0,35 proc.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama