Do ponad 2548 wzrosła cena uncji złota, co jest nowym historycznym rekordem notowań kruszcu. Tylko w tym roku złoto wyceniane w USD umocniło się o ponad 22 proc. Sprzyja mu kilka czynników, w tym oczekiwane cięcia stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.
W oczekiwaniu na sympozjum
Przy 1,8-proc. umocnieniu w ubiegły piątek notowania złota wreszcie przebiły pułap 2520 dolarów za uncję i znów pobiły historyczny rekord notowań. W poniedziałek na rynku złota było już nieco spokojniej, a po południu kurs zniżkował o 0,1 proc., do niecałych 2536 dolarów. Zyskiwało za to srebro, które ma dość daleką drogę do tegorocznych rekordów, tj. okolic 32,5 dolara za uncję.
– O pozytywnych perspektywach złota przekonany byłem od dawna. Obniżki stóp procentowych na świecie zbliżały się wielkimi krokami, a niższy koszt pieniądza stwarzać będzie pozytywne środowisko dla notowań żółtego metalu – komentuje Rafał Sadoch z BM mBanku. – Złoto bowiem największe spadki zaliczało w momencie, gdy banki centralne musiały gwałtownie podwyższać stopy procentowe, walcząc z inflacją. Obecnie ten proces się odwraca, co dalej powinno sprzyjać notowaniom – tłumaczy.
Tomasz Gessner, główny analityk firmy Tavex, zauważa, że złoto jest bardzo drażliwym dla obecnego systemu monetarnego tematem i jego rekordy jednocześnie obnażają spadającą siłę nabywczą dolara. – Ponadto złoto jest konkurencją dla pozostałych klas aktywów, takich jak akcje, obligacje czy fundusze inwestycyjne. Póki zatem wokół silnych wzrostów cen złota jest w mediach relatywnie cicho, trend ma cały czas dobre podłoże do kontynuacji, a gdy w pewnym momencie pojawi się medialna ekscytacja, będzie to zwyczajowo ostrzeżenie o nadchodzącej korekcie – podkreśla.
Czytaj więcej
Kurs amerykańskiej waluty osuwał się na otwarciu tygodnia nawet do 3,857 zł, poziomu najniższego od września 2021 r. Notowania USD/PLN potwierdziły...
Według Gessnera cenom złota wciąż sprzyjają oczekiwania na rozpoczęcie cyklu obniżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. – Pierwsza obniżka jest obecnie wyceniana przez rynek na posiedzeniu Rezerwy Federalnej, zaplanowanym na 18 września. W zależności od opublikowanych do tego momentu danych makroekonomicznych, z naciskiem na inflację oraz rynek pracy, szala przechyli się w stronę cięcia stóp o 25 pkt baz lub od razu 50 pkt baz. – przypomina.
W tym tygodniu, od czwartku do soboty, inwestorzy wpatrzeni będą z kolei w doroczne sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole w USA, gdzie głos zabierze zapewne także szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej Jerome Powell. – Jeśli w swoich wypowiedziach rzuci nieco więcej światła na to, czego możemy spodziewać się na wrześniowym posiedzeniu, rynki zapewne natychmiast będą reagować, w tym bijące rekordy złoto – przewiduje Gessner.
Maksymilian Kuch z XTB przypomina, że pod koniec tygodnia zostaną opublikowane także protokoły ze spotkań FOMC i EBC. – W czwartek można się spodziewać również danych PMI za sierpień z Europy i USA. Najważniejszym wydarzeniem jest piątkowe przemówienie przewodniczącego Fedu w Jackson Hole. Spodziewane jest wtedy ogłoszenie początku cyklu obniżek – zapowiada. – Rynki wciąż oczekują obniżki stóp we wrześniu, w tym momencie wyceniając nieco więcej niż jedno cięcie. Dla porównania na początku sierpnia spodziewano się obniżki o prawie 50 pkt baz. na wrześniowym posiedzeniu. Wciąż w cenie są natomiast cztery pełne cięcia stóp do końca roku – zaznacza Kuch.
Srebro poniżej szczytu
Na otwarciu tygodnia na rynku surowców zyskiwały m.in. gaz ziemny, miedź, a także złoto, któremu jednak do tegorocznych szczytów sporo brakuje.
– Ze srebrem jest gorzej, bo jest to metal bardziej przemysłowy, a hamowanie koniunktury coraz mocniej jest odczuwalne. Może być zatem problem z nadganianiem dystansu za złotem – przewiduje Sadoch.