Jednak będzie mu niezwykle trudno ograniczyć straty poniesione w 2023 r., najgorszym roku od 25 lat, i zmniejszyć dystans do indeksów dużych firm zważywszy jego wrażliwość na wysokie koszty obsługi zadłużenia, czy potencjalną dekoniunkturę w gospodarce.
Optymizmem nie napawa to, iż w okresie minionych 18 miesięcy wskaźnik małych firm trzykrotnie podejmował nieudane próby przekucia rajdów w trwalsze ożywienie i rynek byka, czyli zwyżkę o 20 proc. od ostatniego dołka .
Dlatego inwestorzy boją się mówić o punkcie zwrotnym mimo iż wyceny małych spółek są bliskie najniższego poziomu od 2007 roku, zauważa agencja Bloomberg.
- Możesz sobie wynająć rajd małych spółek, ale jeszcze go nie kupuj - ostrzega Manish Kabra, strateg francuskiego banku Societe Generale odpowiedzialny za rynek amerykański.
Jego zdaniem najtrudniejszym wyzwaniem jest nadchodzący cykl refinansowania zadłużenia, gdyż jedna czwarta firm notowała straty w ostatnich trzech latach mimo supermocnego nominalnego wzrostu PKB.
Małe amerykańskie spółki zwykle spisują się lepiej niż szerszy rynek między ostatnią podwyżką stóp Fedu a pierwszym cięciem kosztu kredytu.
Ale obecnie sytuacja jest inna niż w przeszłości, gdyż zaostrzanie polityki monetarnej było najmocniejsze od lat 80. minionego stulecia i zaczyna być odczuwalne w gospodarce w czasie kiedy firmy stają wobec konieczności spłaty zadłużenia zaciągniętego w epoce taniego pieniądza.