To będzie gorąca jesień na rynku audytu. Ponieważ PANA wydała trzyletni zakaz dla Deloitte na badanie sprawozdań finansowych, wiele spółek musi znaleźć nowego audytora. Część z nich już go szuka (z naszych informacji wynika, że wśród nich jest Orlen). Z jednej strony to duże wyzwanie, bo czasu jest niewiele. Z drugiej jednak KNF sygnalizuje, że już ponad rok temu analizowała możliwość wystąpienia tego typu sytuacji.

– UKNF zwrócił się wówczas do podmiotów posiadających m.in. określone obowiązki informacyjne związane ze sprawozdawczością finansową z pytaniami dotyczącymi posiadania przez nie stosownych procedur działania w przypadku wystąpienia takiego zdarzenia – informuje Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.

Czytaj więcej

Zakaz dla Deloitte. Jest głos KNF

Duże wyzwanie dla firm

Nasza redakcja o decyzji PANA napisała jako pierwsza. Agencja jej nie komentuje, ponieważ nie może zabierać głosu, dopóki decyzja nie będzie prawomocna. O szczegółach nie informuje też Deloitte, ale potwierdza, że decyzję (II instancji) od PANA otrzymał. Zamierza się od niej odwołać.

– Gdyby rzeczywiście firma straciła możliwość dokonywania audytu w konsekwencji zaniedbań sprzed pięciu lat, byłoby to bardzo złym sygnałem dla rynku. Albo bowiem przez ten czas nie była w stanie przekonać nadzorcy, że przyczyny, dla których do tych zaniedbań doszło, zostały już wyeliminowane, albo jest to formuła zemsty, przy czym nie za bardzo wiadomo na kim – komentuje Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. Dodaje, że najbardziej poszkodowane będą spółki giełdowe, które będą musiały w trybie pilnym dokonać wyboru nowego biegłego, co w warunkach bardzo ograniczonej konkurencji, pogłębionej zakazami łączenia audytu z innymi usługami, wiązać się będzie ze wzrostem kosztów. A wraz ze spółkami zapłacą za to inwestorzy – nie tylko w formie dodatkowych kosztów, ale także ewentualnych zawirowań w przejrzystości informacyjnej wskutek zerwania ciągłości prowadzenia audytu.

81 proc.

krajowego rynku kontrolują firmy wielkiej czwórki, czyli EY, Deloitte, KPMG i PwC. W części stricte audytowej mają 71 proc.

– Nie znamy treści decyzji, nie ma też o niej informacji w wykazie publikowanym przez PANA, ale jeżeli agencja chciałaby wydać taki zakaz, powinien on dotyczyć nowych umów, a w stosunku do już zawartych zakaz powinien wejść w życie po kilku miesiącach, żeby spółki mogły znaleźć nowego audytora – podkreśla szef SEG. Wskazuje też na jeszcze jedną istotną kwestię: jesteśmy w przededniu objęcia obowiązkowym audytem raportów zawierających zagadnienia czynników zrównoważonego rozwoju.

1,3 mld zł

wyniosły w zeszłym roku przychody grupy Deloitte. Rok do roku oznacza to 31-proc. wzrost

– Wszelkie działania mogące obniżyć poziom rywalizacji konkurencyjnej stawiałyby emitentów w bardzo trudnej sytuacji, bo audytów danych ESG w pierwszych latach będzie realnie podejmować się dość wąskie grono największych firm audytorskich – podsumowuje Kachniewski.

Czytaj więcej

Deloitte Audyt z zakazem działalności w Polsce. Kiedyś pracował dla GetBack

Najwięksi mają problem

Decyzja PANA jest pokłosiem afery GetBacku, którego audytorem było Deloitte Audyt. Pierwsze informacje o nieprawidłowościach zaczęły napływać na rynek pięć lat temu. Sprawa nadal jest w sądzie. Sami tylko obligatariusze stracili kwotę około 3 mld zł.

Deloitte Audyt ma mocną pozycję w sektorze audytu spółek giełdowych, w szczególności wśród tych największych. Gdybyśmy mierzyli rynek przychodami audytowanych firm, to według danych za 2022 r. Deloitte jest zdecydowanym liderem z 37 -proc. udziałem. Największym spółkom może być trudno znaleźć nowego audytora m.in. ze względu na wymóg rotacji i wspomniany już zakaz łączenia usług doradczych i audytorskich. Restrykcyjne przepisy (w szczególności w segmencie jednostek zainteresowania publicznego) sprawiają, że grono potencjalnych audytorów się kurczy. Zdaniem naszych rozmówców to szansa dla firm średniej wielkości, choć pojawia się pytanie czy są one w stanie obsłużyć np. duże grupy kapitałowe, których akcje wchodzą do WIG20.