Za 141,25 mln zł chcą sprzedać sieć kablową Stream Communications udziałowcy tej spółki na rzecz Multimedia Polska, które już jakiś czas temu starały się o zakup sieci działającej w południowo-wschodniej Polsce.
O planach zmian właścicielskich w Streamie poinformował dziś giełdowy fundusz MNI, kontrolowany przez Andrzeja Piechockiego.
MNI (poprzez MNI Telecom) jest obecnie większościowym udziałowcem Streamu. Oprócz niego ofertę Multimediom złożyli także Stream Communications Network and Media z siedzibą w Vancouver oraz Almerio Consultantcy Ltd.
Multimedia oraz udziałowcy Streamu zobowiązali się w umowie, że będą współdziałać, aby do 20 grudnia br. złożyć w Urzędzie Ochrony konkurencji i Konsumentów wniosek o zgodę na koncentrację.
Multimedia zobowiązały się także, że po audycie w przejmowanej firmie, ale nie później niż do 10 lutego przyszłego roku złożą udziałowcom Stream oświadczenie, że przyjmują lub nie ofertę. Termin ten może ulec jeszcze zmianie.
Multimedia mogą zrezygnować z kupna Streamu, jeśli wyniki i zadłużenie tej sieci będą odbiegały od uzgodnionych. I tak EBITDA kupowanej kablówki nie może być niższa niż 17 mln zł (plus minus 7 proc.), a liczba jej aktywnych użytkowników niższa niż 73,5 tys.
Według MNI, na koniec września br. przychody Streamu wynosiły 35,36 mln zł, a EBITDA 13,16 mln zł.
Umowa sprzedaży Streamu jest złożona i obwarowana warunkami.
Jeśli Multimedia z przyczyn objętych umową nie kupią Streamu, udziałowcy zwrócą sieci 20 mln zł lub 10 mln zł zadatku, w zależności od tego, co będzie przyczyną rezygnacji z transakcji. Płatność za udziały Streamu nastąpi w dwóch ratach.: 55 mln zł (w ciągu 7 dni od spełnienia się ostatniego warunku zawieszającego) i 86,25 mln zł (6 miesięcy od tej daty).
MNI kupiło Stream od Hyperiona w ramach transakcji w grupie. Hyperion przejął kontrolę nad Streamem mniej więcej rok temu. Za 77,27-proc. pakiet zapłacił funduszowi Penta Investments 92,5 mln zł, co dało wycenę całej kablówki na 119 mln zł.