Zgodnie z prospektem emisyjnym, Peixin chciał zaoferować maksymalnie 4 mln walorów, z czego 20 proc. inwestorom indywidualnym. Cena maksymalna wynosiła natomiast 25 zł.

– Zdecydowaliśmy się zredukować liczbę oferowanych akcji, by nie doprowadzić do zbytniego rozwodnienia głównego akcjonariusza – wyjaśnia cytowana w komunikacie Hongyan Dai, dyrektor finansowa Peixin. – Cieszy nas zainteresowanie ze strony inwestorów indywidualnych: zapisali się oni na ponad 1,86 mln papierów, co na bazie liczby akcji w tej transzy oznacza redukcję na poziomie 89,3 proc. – dodaje.

Debiut giełdowy ma się odbyć około 10 października. Zdaniem Dai, obecność Peixin na GPW przełoży się na większą wiarygodność spółki i pozwoli na przeprowadzenie dodatkowej emisji w przyszłości.

Peixin to producent maszyn do wyrobu artykułów higienicznych na bazie papieru – głównie podpasek, pieluch i chusteczek.

Wielokrotnie niższe wpływy z IPO powodują, że pod presją jest cały program inwestycyjny na lata 2013–2015. Spółka oszacowała jego wartość na 547 mln juanów (RMB, około 280 mln zł).

W pierwszej fazie programu (II połowa 2013 r.) spółka planowała kupić maszyny za równowartość 18 mln zł, a w drugiej fazie (I połowa 2014 r.) – poza kolejnymi maszynami za 26 mln – kupić grunty (38 mln zł) i postawić nową fabrykę (26 mln zł).

Zakup nieruchomości i infrastruktury jest ważny nie tylko ze względu na plany zwiększenia mocy produkcyjnych. Te aktywa miałyby być przedmiotem zastawu pod kredyty na sfinansowanie inwestycji. Zarząd Peixin podkreślał wielokrotnie, że pozyskanie długu w Chinach nie jest łatwe, jeśli firma nie ma odpowiedniego zabezpieczenia.