- Idziemy w kierunku 100 mln zł i w tym roku powinniśmy zbliżyć się do tego poziomu. W ciągu dwóch lat powinniśmy go przekroczyć – poinformował Przemysław Skrzydlak, prezes Izo-Bloku. Dla porównania w roku 2014/2015 obroty spółki wyniosły 79,7 mln zł.
Spółka chce w kolejnych kwartałach nadal rosnąć szybciej niż cały rynek motoryzacyjny w Europie.
- Mamy potencjał, by w kolejnych okresach pokazywać dynamikę wzrostu wyższą niż rynek motoryzacyjny – dodał szef spółki.
Motorem wzrostu mają być nowe zamówienia od koncernów motoryzacyjnych.
- Projekty, które prowadzimy wskazują, że już niedługo grupa Jaguar Land Rover może być naszym największym klientem. Liczymy też na wzrost udziału w naszym przychodach Johnson Control – przyznał prezes Skrzydlak.
Spółka liczy na także na kontrakty z innymi koncernami, jak Volkswagen, Mercedes czy Toyota.
Zarząd Izo-Bloku ma w planach także zwiększenie mocy produkcyjnych w zakładzie w Chorzowie do 50 proc. jego mocy docelowych, co ma nastąpić w II kwartale roku obrotowego. Jednocześnie spółka uważnie przygląda się możliwościom akwizycyjnym w kraju i zagranicą nie podając jednak żadnych szczegółów.
Rynek pozytywnie ocenia plany rozwoju spółki – od początku roku akcje Izo-Bloku zdrożały o już ponad 80 proc. W kwietniu tego roku spółka przeniosła się z rynku NewConnect na GPW.
Głównymi odbiorcami spółki są firmy związane z przemysłem samochodowym (generują 90 proc. rocznych przychodów), logistyką oraz opakowaniami ochronnymi. Firma dostarcza swoje wyroby do dla takich koncernów, jak Audi, Volkswagen, Ford, Skoda, Seat, czy Jaguar Land Rover., a także współpracuje z takimi poddostawcami, jak: Johnson Controls, Faurecia, Lear czy HP Group.