W ogłoszonym przez Komisję Nadzoru Finansowego pakiecie, przygotowanym we współpracy z Ministerstwem Finansów, znalazły się m.in. rozwiązania pozwalające na przesunięcie o dwa miesiące terminu sporządzania rocznych sprawozdań finansowych, gdy rok obrotowy zakończył się 31 grudnia 2019 r. Przesunięcie dotyczy też przeprowadzania walnego zgromadzenia oraz zatwierdzenia polityki wynagrodzeń członków zarządu i rady nadzorczej.
Podobnie z przekazywaniem raportów za pierwszy kwartał roku obrotowego rozpoczynającego się 1 stycznia 2020 r. W tym przypadku termin publikacji przesuwa się o 60 dni.
Zmiany dotyczą również TFI oraz firm inwestycyjnych.
Zmiany są potrzebne
Jak rozwiązania oceniają spółki?
– Najpilniejsze z perspektywy emitentów jest przesunięcie terminów na sporządzanie i zatwierdzenie sprawozdań finansowych oraz terminów publikacji raportów rocznych. Bardzo ważne jest też przedłużenie terminów na przeprowadzenie walnych zgromadzeń i na podjęcie na nim stosownych decyzji, w tym zatwierdzenia polityki wynagrodzeń – komentuje Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.
Dodaje, że zdecydowana większość postulowanych przez SEG zmian w zakresie „giełdowości" spółki znalazła się już w propozycjach zmian regulacyjnych. Pozostaje natomiast wiele innych kwestii dotyczących spółek zależnych (np. w zakresie dematerializacji ich akcji) oraz wszystkich podmiotów, ale szczególnie mocno oddziałujących na emitentów, którzy poddani są reżimowi bardzo daleko idącej otwartości informacyjnej.
– W szczególności chodzi o zmianę regulacji dotyczących konieczności zgłaszania wniosku o upadłość, gdyż obowiązujące regulacje w obecnej sytuacji mogą wywołać falę niepotrzebnych wniosków, które w przypadku spółek giełdowych najczęściej są samospełniającymi się przepowiedniami – mówi szef SEG.
Rozwiązania pod lupą
O komentarz do rozwiązań przedstawionych przez KNF poprosiliśmy również GPW.
– Jako operator obrotu dostrzegamy potrzebę wprowadzenia pewnych ulg regulacyjnych dla spółek giełdowych, które pozwolą im lepiej dostosować się do obecnych, trudnych uwarunkowań rynkowych – komentuje Piotr Borowski, członek zarządu GPW. Dodaje, że giełda rozważa rozwiązania regulacyjne, które mogłyby wesprzeć także emitentów notowanych w alternatywnym systemie obrotu.
– Jednocześnie oczekujemy, że spółki będą na bieżąco publikować wszystkie istotne informacje dotyczące ich aktualnej sytuacji, co jest szczególnie istotne w czasie podwyższonej niepewnoścai gospodarczej – zaznacza Borowski.
Sebastian Huczek, wiceprezes INC, ocenia, że przesunięcie tych kilku kluczowych terminów jest bardzo dobrym ruchem – w wielu spółkach trwają teraz badania biegłego rewidenta, a z uwagi na sytuację nie zawsze da się je przeprowadzić tak sprawnie jak zwykle. Obieg dokumentów – choć możliwy drogą elektroniczną – jest utrudniony. Wydłużenie terminów, które zaproponowała Komisja, pozwoli spółkom działać z większym spokojem, przynajmniej w obszarze tych obowiązków formalnych. – Oczywiście trzeba mieć nadzieję, że spółki nie pozostawią inwestorów bez informacji, szczególnie te, które nie dawały raportu za czwarty kwartał, i przekażą w pierwotnych terminach dane wstępne czy niezaudytowane – podsumowuje Huczek.
Wątpliwości nie kryje jednak Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Uważa, że zmiana terminu publikacji raportów w obliczu pandemii mogłaby być dopuszczalna, ale wyłącznie w szczególnych okolicznościach, w jakich znalazłyby się poszczególne spółki i za indywidualną zgodą KNF.
– Z sygnałów, które do nas docierają, jednoznacznie wynika, że rozwiązania, które zostały zaproponowane, budzą bardzo duże obawy inwestorów. Już przy obecnie obowiązujących przepisach bardzo długo czekają oni na publikację raportów rocznych i kwartalnych, pozostając bez wiedzy na temat sytuacji finansowej spółek – podkreśla Piotr Cieślak, dyrektor zarządzający SII.