NBP w połowie marca zapowiedział skup obligacji skarbowych mający zwiększyć płynność na tym rynku, dać szansę instytucjom finansowym na „robienie miejsca" w swoich bilansach na nowe szykowane emisje długu przez rząd (w związku ze wzrostem potrzeb pożyczkowych państwa) i poprawić ceny tych papierów. Ma to być też wsparcie banków płynnością.
Z informacji NBP wynika, że dotychczasowe przetargi skupu obligacji zasiliły banki prawie 55 mld zł. Pomogło to też obniżyć rentowności tych papierów (choć w poniedziałek znowu rosły). Jednak pojawiają się komentarze, że jeśli rząd ma emitować duże ilości obligacji po niskim koszcie dla budżetu, potrzebna będzie codzienna stabilizacja rynku wtórnego.