Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Rośnie niepokój o stabilność finansów publicznych w kontekście tzw. nowej piątki PiS. Premier Mateusz Morawiecki wyliczał co prawda, że uszczelnienie różnych systemów i szarej strefy może przynieść ponad 50 mld zł dochodów do kasy państwa, więc starczy na nowe obietnice, które mają kosztować 40 mld zł rocznie. Jednak takie kwoty z uszczelnienia wydają się – zdaniem ekspertów – mocno przeszacowane.
Nawet Ministerstwo Finansów nie uważa, żeby wskazane przez premiera źródła finansowania „piątki PiS" były wystarczające. – Tak istotne zmiany są znaczącym wyzwaniem dla finansów publicznych – pisze resort w przysłanym nam komentarzu. – Ich przygotowanie oraz wdrożenie wymaga bardzo szczegółowego przeglądu zarówno strony przychodowej, jak i wydatkowej ustawy budżetowej. Co obecnie ma miejsce. Jest to konieczne, aby odpowiedzialnie wskazać źródła finansowania – czytamy.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Na specjalnym posiedzeniu w czwartek rząd ma przyjąć projekt ustawy budżetowej na 2026 r. Sam premier Donald Tusk ocenia, że będzie to bardzo trudny, ale bezpieczny, plan finansowy państwa.
Dziura w finansach publicznych w 2024 r. okazała się wyraźnie wyższa od oczekiwań Ministerstwa Finansów. – To bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – komentuje szef IFP.
Wbrew rządowej narracji rekordowo duża dziura w kasie państwa to nie tylko efekt wysokich nakładów na zbrojenia. Równie mocno rosną transfery.
Dziura w kasie państwa na koniec ubiegłego roku wyniosła 210,9 mld zł – informuje Ministerstwo Finansów. To wciąż rekordowo dużo, choć mniej od planowanych 240 mld zł.
Rada Ministrów przyjęła w sobotę projekt ustawy budżetowej na przyszły rok wraz z poprawkami w wyniku powodzi. Rezerwa na usuwanie skutków klęsk żywiołowych ma wzrosnąć do 3,2 mld zł. Minister finansów Andrzej Domański proponuje, by na pomoc dla powodzian złożyły się też tzw. święte budżetowe krowy.
Państwa członkowskie w Radzie UE zdecydowały w piątek o uruchomieniu procedury nadmiernego deficytu wobec Polski i sześciu innych państw członkowskich. Objęte postępowaniem kraje będą miały cztery do siedmiu lat na realizację działań naprawczych.