Uthmeier zarzuca tym podmiotom naruszenie prawa ochrony konsumentów oraz przepisów antymonopolowych poprzez rzekome wspólne promowanie czynników ESG w rekomendacjach głosowań akcjonariuszy.
Według pozwu, firmy miały wykorzystywać swoją dominującą pozycję, obejmującą aż 97 proc. rynku, do forsowania postulatów związanych z kwestiami klimatycznymi, różnorodnością czy równością płci, pod pozorem działań zwiększających wartość dla akcjonariuszy. Uthmeier w swoim oświadczeniu podkreślił, że Floryda nie zamierza dłużej tolerować sytuacji, w której dwie prywatne, zagraniczne korporacje manipulują głosami akcjonariuszy za zamkniętymi drzwiami. Według niego ISS i Glass Lewis przedstawiają się jako neutralne podmioty, podczas gdy w rzeczywistości wykorzystują niemal całkowitą kontrolę nad rynkiem doradztwa do promowania podziałów politycznych, co w jego ocenie zagraża oszczędnościom emerytalnym, wypacza zasady ładu korporacyjnego i podważa obowiązujące przepisy prawa.
To kolejna sprawa, która wpisuje się w szerszy kontekst rosnącej presji politycznej wobec inicjatyw ESG w Stanach Zjednoczonych. Coraz więcej firm i inwestorów zdaje sobie sprawę, że czynniki środowiskowe, społeczne i związane z ładem korporacyjnym mają bezpośredni wpływ na długoterminową wartość przedsiębiorstw. W tym ekosystemie agencje doradcze i ratingowe odgrywają istotną rolę, dostarczając analiz i rekomendacji, które kształtują decyzje inwestorów i głosowania akcjonariuszy. Jednak rosnąca polaryzacja polityczna w USA sprawia, że zrównoważony rozwój staje się przedmiotem ostrych sporów. Krytycy twierdzą, że zasady ESG są wykorzystywane do realizacji ideologicznych celów, które nie zawsze są zgodne z interesem finansowym akcjonariuszy. Zwolennicy natomiast argumentują, że uwzględnianie tych czynników jest niezbędne dla zarządzania ryzykiem, zapewnienia stabilności finansowej i dzięki temu budowania długookresowej konkurencyjności firm.
Pozew wniesiony przez Florydę może mieć daleko idące konsekwencje dla rynku doradztwa i całego podejścia do ESG. Jeśli zarzuty zostaną podtrzymane, możliwe są istotne zmiany regulacyjne, które zwiększą kontrolę nad działalnością firm doradczych zarówno na poziomie federalnym, jak i stanowym. Firmy takie jak Glass Lewis i ISS mogą zostać zmuszone do większej transparentności w zakresie metodyki rekomendacji oraz do wyraźnego oddzielenia czynników finansowych od pozafinansowych. W praktyce może to oznaczać ograniczenie wpływu kryteriów ESG w rekomendacjach, aby uniknąć ryzyka prawnego i oskarżeń o stronniczość. Jednocześnie rynek może ulec dalszej polaryzacji – inwestorzy będą musieli bardziej świadomie wybierać strategie zgodne z ich wartościami, co może prowadzić do powstania alternatywnych usług doradczych, oferujących bardziej zróżnicowane podejście do kwestii środowiskowych czy społecznych.
Sprawa ta pokazuje również, jak istotne jest pełne zrozumienie roli agencji doradczych w procesie głosowania akcjonariuszy. ISS, Glass Lewis czy inne tego typu podmioty mają ogromny wpływ na decyzje korporacyjne, w tym na wybór członków zarządów, zatwierdzanie strategii czy polityk dotyczących zrównoważonego rozwoju. Zarzuty o „działanie w zmowie” i „narzucanie ideologicznej agendy” mogą skłonić regulatorów do wprowadzenia bardziej restrykcyjnych zasad konkurencji i przejrzystości. W wyniku wprowadzenia zmian regulacyjnych, rynek doradztwa w procesie głosowań może stać się bardziej zróżnicowany, a rekomendacje bardziej zindywidualizowane, co z kolei wpłynie na sposób, w jaki spółki będą podchodzić do kwestii ESG.