Polityka Energetyczna Polski do 2040 r., mimo że obowiązuje ledwie od niecałych dwóch lat, już jest w wielu aspektach nieaktualna. Zapisy i prognozy zmieniała nie tylko agresja Rosji na Ukrainę, ale i wiele wydarzeń, które miały miejsce niezależnie od wojny na wschodzie. Chodzi o niespodziewanie szybki rozwój fotowoltaiki. Zapisy ujęte w dokumencie nie sprostały próby czasu. Pojawił się także nieoczekiwanie projekt biznesowy realizacji tzw. dużej elektrowni jądrowej oraz małych reaktorów jądrowych, których strategia w ogóle dwa lata temu nie ujmowała. Na początku przyszłego roku resort klimatu i środowiska ma przedstawić projekt aktualizacji dokumentu z 2021 r., a następnie będzie on poddany głosowaniu w Radzie Ministrów. Z dobiegających informacji wynika, że już za siedem lat udział OZE w produkcji energii elektrycznej w Polsce może wynieść 50 proc. Tak wynika ze wstępnych analiz rynkowych. Na takie wyliczenia ujęte w rządowym dokumencie może jednak nie zgodzić się koalicjant Prawa i Sprawiedliwości, a więc Solidarna Polska. Oznaczać to może, że w obliczu roku wyborczego, przyjęcie aktualizacji strategii będzie się opóźniać.