Końcówka ubiegłego roku okazała się dla Polwaksu bardzo niejednorodna pod względem osiągniętych wyników. Z tego powodu spółka po raz kolejny przestrzega, aby na jej rezultaty i działalność nie patrzeć tylko przez pryzmat IV kwartału, który zazwyczaj jest dla niej najlepszy. – Prowadzimy działalność bardzo mocno sezonową, która siłą rzeczy zniekształca obraz kondycji przedsiębiorstwa. Na przykład ostatni kwartał roku jest wręcz modelowy – mówi Małgorzata Mikoś, dyrektor handlowa Polwaksu. Zauważa, że październik był okresem wzmożonego zapotrzebowania na parafinę, związany z rynkiem świec i zniczy, a listopad i grudzień wiązały się z ograniczeniami produkcji i przerwami technologicznymi.