Kolejna korekta na warszawskiej giełdzie i kolejny test linii wsparcia

Trzeci tydzień kwietnia na GPW upłynął pod znakiem korekty i próby odbicia od średniej z 50 sesji. Ton rynkowym nastrojom nadaje Wall Street, która weszła w okres publikacji wyników spółek za pierwszy kwartał i musi zmagać się z jastrzębim Fedem.

Publikacja: 22.04.2024 06:00

Kolejna korekta na warszawskiej giełdzie i kolejny test linii wsparcia

Foto: Adobestock

Od początku miesiąca notowania indeksów w USA znajdują się w fazie korekty. S&P 500 stracił 4,6 proc., a Nasdaq Composite 4,8 proc. Skala schłodzenia nie jest duża, ale fakt, że oba indeksy przebiły już średnie z 50 sesji zwiększa ryzyko, że niebawem rozmiar przeceny może się powiększyć. Zwłaszcza, że rynek amerykański przeliczył się w sprawie obniżek stóp procentowych. Odczyt wyższej od oczekiwań inflacji za marzec (CPI 3,5 proc., CPI bazowy 3,8 proc.) sprawił, że szanse na obniżkę stóp w czerwcu, według modelu CME FedWatch spadły do 17 proc. Prawdopodobieństwo, że cięcie nastąpi na lipcowym posiedzeniu, wynosi obecnie 43 proc., co oznacza, że bazowy scenariusz trzech obniżek w tym roku może już bazowym nie być. W taką retorykę wpisało się też wtorkowe wystąpienia szefa Fedu, który powiedział, że w związku z odczytami CPI termin pierwszej obniżki stóp może się oddalić. Dolar i rentowność amerykańskiego długu poszły więc w górę, a rynki akcji w dół. Rykoszetem otrzymały też giełdy krajów wschodzących, w tym GPW.

Indeks WIG20 spadał w minionym tygodniu nawet do 2383 pkt. Średnia z 50 sesji została naruszona, „zapachniało” większą przeceną i w branżowych mediach zaczęły pojawiać się zwiastuny końca hossy. Druga połowa tygodnia pokazała jednak, że wsparcie działa, a rynek ma jeszcze wzrostowe paliwo. Widać to było szczególnie w czwartek, gdy mimo przyłożenia podaży na początku sesji, WIG20 wyszedł finalnie na plus i domknął wtorkową lukę. Patrząc od strony technicznej – obrona średniej stanowi argument, że korekta skończy się w wariancie krótkoterminowym i jeszcze w kwietniu możemy zobaczyć WIG20 powyżej 2500 pkt. Taki scenariusz stanie się jeszcze bardziej realny, jeśli Wall Street również „przyjmie” wariant krótkoterminowy.

Dla byczej otuchy warto nadmienić, że druga i trzecia linia warszawskiego parkietu też korzystają ze średniej z 50 sesji. Indeks mWIG40 wprawdzie przebił ją we wtorek dość wyraźnie, ale w ostatnich dniach wrócił do tej linii. Indeks sWIG80 z kolei do średniej nawet nie dotarł i na razie korzysta z „magii” okrągłego poziomu 24 000 pkt. Na ten moment można więc powtórzyć znany frazes „spokojnie to tylko korekta”. Nasz rynek pozostaje w układzie hossy, a chwilowe schłodzenia są naturalne. Martwić będzie się można wtedy, gdy wspominana tu średnia pęknie, skala korekty przekroczy 15 proc., a na horyzoncie pojawi się wolniejsze wersja średniej, czyli 200-sesyjna.

Do tej korekcyjnej układanki pasuje też zachowanie rynków regionu. DAX walczył w piątek o średnią 50-sesyjną przy poziomie 17 800 pkt. CAC 40 robił to samo przy 8000 pkt, a BUX przy 66 000 pkt. A jako przejaw powrotu apetytu na ryzyko można też wskazać kryptowaluty. Czekający w piątek na halving bitcoin dobijał do poziomu 65 000 pkt i po raz kolejny utrzymał notowania nad okrągłym wsparciem 60 000 USD. Najważniejszy altcoin natomiast, czyli ethereum, bronił 3000 USD. Niewykluczone zatem, że te piątkowe obroty to zapowiedź zwyżek w czwartym tygodniu kwietnia.

Analizy rynkowe
Bessa w pełnej okazałości
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy
Gospodarka krajowa
Stopy nie muszą przewyższyć inflacji, żeby ją ograniczyć
Analizy rynkowe
Spadki na giełdach boleśnie uderzają w portfele miliarderów
Analizy rynkowe
Dywidendy nie takie skromne
Materiał Promocyjny
Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?
Analizy rynkowe
NewConnect: Liczba debiutów wyhamowała
Analizy rynkowe
Jesteśmy na półmetku bessy. Oto trzy argumenty