O 53 proc. do 5 mln zł spadła sprzedaż Żurawi Wieżowych, jeśli porówna się III kwartał bieżącego roku do tego samego okresu roku 2008. Spółka zanotowała w III kwartale 13 tys. zł straty operacyjnej i 215 tys. straty netto. Przed rokiem było to 4,3 mln zł zysku operacyjnego i 3,3 mln zł zysku netto.
[srodtytul]Widać oznaki poprawy[/srodtytul]
Narastająco po trzech kwartałach obroty warszawskiej spółki wynoszą 17,2 mln zł i są o 45 proc. niższe niż w tym okresie ubiegłego roku. Zysk operacyjny spadł z 11,6 mln zł do 1,7 mln zł, a netto o 86 proc. do 1,4 mln zł. Jak tłumaczy zarząd Żurawi Wieżowych, przyczyną mniejszej sprzedaży i rentowności był spadek zamówień z budownictwa mieszkaniowego. Grzegorz Żółcik, prezes Żurawi Wieżowych, informuje, że notowana w ostatnim miesiącu sprzedaż firmy jest o 35 proc. wyższa od majowej (najniższej w tym roku). Zwraca też uwagę, że ruszają nowe inwestycje deweloperów, dotyczące tańszego segmentu rynku mieszkaniowego. Mimo to w całym 2009 r. sprzedaż firmy ma być o 40–45 proc. niższa od zeszłorocznej, kiedy przychody wyniosły niemal 40 mln zł.
[srodtytul]W planach emisja akcji[/srodtytul]
Żurawie Wieżowe kończą badanie finansowo-prawne Gastela, z którym chcą się połączyć.
– Jeśli chodzi o parytet wymiany akcji, dużych zmian nie będzie, jeśli w ogóle – mówi Żółcik. Plan połączenia spółki ma być złożony w sądzie 26 października. Z ogłoszonego wcześniej szacunkowego stosunku wymiany akcji wynika, że po połączeniu udziałowcy Gastela (Tomasz Kwieciński i Wiesław Mieszało) będą kontrolować 54,5 proc. akcji Żurawi Wieżowych.
Jak informuje prezes Żółcik, po połączeniu z Gastelem firma przeprowadzi emisję akcji z wyłączeniem prawa poboru. Nie podaje, jaka może być jej wielkość. Wskazuje, że pieniądze będą potrzebne na restrukturyzację zadłużenia oraz na dalszy rozwój, w tym przejęcia. – Dotychczas Gastel w dużym stopniu finansował rozwój długiem – tłumaczy Żółcik.
Czy giełdowa spółka będzie rozmawiała o połączeniu z PGMB Budopol? Prezes Żółcik nie zaprzecza. – Na rynku działamy czterdzieści lat i dla wielu firm jesteśmy potencjalnie ciekawym podmiotem – mówi Bogdan Siankowski, prezes PGMB Budopol. Nie chciał powiedzieć, na ile wycenia kierowane przez siebie przedsiębiorstwo. Wiedzą to jednak zapewne przedstawiciele Gastela.
Nim ogłoszono plany połączenia z giełdowymi Żurawiami, Gastel przez półtora roku negocjował z PGMB Budopol. Jak informował prezes Siankowski, uzgodnione były już warunki transakcji. Zabrakło jednak środków na zrealizowanie planów. Spółki chciały pozyskać pieniądze z oferty publicznej, jednak sytuacja na rynkach finansowych nie zachęcała do debiutu na GPW.