Reklama

Dobry III kwartał firm budowlanych

Analitycy oceniają, że duzi giełdowi przedstawiciele branży zwiększyli zyski. W 2010 r. będzie jednak o to trudniej

Publikacja: 27.10.2009 07:26

- budownictwo wciąż wypada dobrze na tle innych branż - mówi Arkadiusz Chojnacki, szef działu analiz

- budownictwo wciąż wypada dobrze na tle innych branż - mówi Arkadiusz Chojnacki, szef działu analiz Ipopemy Securities

Foto: Fotorzepa, Darek Golik dk Darek Golik

W minionym kwartale zwiększyły się zyski dużych firm budowlanych notowanych na warszawskim parkiecie – wynika z przygotowanego przez „Parkiet” zestawienia prognoz biur maklerskich.

[srodtytul]Szczyt jest już blisko?[/srodtytul]

Analitycy szacują, że w porównaniu z okresem lipiec–wrzesień 2008 r. zwiększyły się zyski wszystkich uwzględnionych w zestawieniu firm (pod uwagę wzięliśmy te, dla których dysponowaliśmy prognozami co najmniej dwóch biur). Większość z nich zwiększyła ponadto sprzedaż. Minimalny spadek obrotów, zdaniem analityków, zanotowały jedynie Budimex i Trakcja Polska.

Obserwatorzy rynku oceniają, że dobre wyniki spółki budowlane powinny pokazać również w IV kwartale. Spodziewają się jednak rychłego końca dużego wzrostu.

– Przewidujemy, że łączny zysk netto analizowanych przez nas spółek z branży zwiększył się w III kwartale (rok do roku – red.) o 13 proc. Wyraźnie zauważalny jest jednak spadek dynamiki. W I i II kwartale nasze szacunki mówiły bowiem o ponad 30-proc. zwyżkach – mówi Arkadiusz Chojnacki, szef działu analiz Ipopemy Securities.

Reklama
Reklama

– Wyniki są już bliskie rekordowych. Dlatego w 2010 r. wiele przedsiębiorstw może mieć problemy z ich poprawą – dodaje. Zaznacza jednak, że budownictwo wciąż wypada dobrze na tle innych branż.

[srodtytul]Przyszły rok będzie trudniejszy[/srodtytul]

Łukasz Rosiński z DM AmerBrokers ocenia, że w 2010 r. obniży się rentowność największych przedstawicieli branży. Nie spodziewa się jednak drastycznego spadku. Dlaczego? – W związku z dużą konkurencją część firm mogła obniżyć proponowane w przetargach ceny.

Większe przedsiębiorstwa mają jednak stabilne portfele zamówień, dlatego nie musiały tak bardzo zabiegać o kontrakty – mówi. – W trudniejszej sytuacji znajdą się podwykonawcy. Wielu z nich walczyło bowiem o umowy, które umożliwiłyby im chociaż pokrycie kosztów stałych. Na warszawskim parkiecie nie ma jednak takich spółek.

Podobnego zdania jest Michał Sztabler z DM PKO BP. – Najwięksi przedstawiciele branży mają w portfelach duże kontrakty pozyskiwane przy wysokich marżach, dlatego ich sytuacja powinna być stabilna co najmniej do połowy 2010 r. – zaznacza analityk. Jego zdaniem, jeśli w drugiej połowie przyszłego roku dojdzie do poprawy koniunktury, to problemy z utrzymaniem rentowności mogą mieć firmy, które pozyskują duże kontrakty (np. stadionowe) teraz.

[srodtytul]Małym będzie trudniej[/srodtytul]

Reklama
Reklama

W znacznie trudniejszej sytuacji znajdą się mniejsze spółki. – Może się okazać, że III kwartał był ostatnim dobrym kwartałem dla mniejszych przedsiębiorstw – ocenia Michał Sztabler. – Z powodu kryzysu wiele inwestycji się nie rozpoczęło lub zostało przesuniętych na później. Duże firmy, licząc na spadki cen u podwykonawców, doprowadziły ponadto do znacznej obniżki cen ofertowych – mówi.

Podobnego zdania jest Adrian Kyrcz, analityk DM IDM SA. – Liderzy branży w 2010 r. wciąż będą bazowali na kontraktach podpisywanych w okresach lepszej koniunktury. W gorszej sytuacji znajdą się mniejsze podmioty, które nie mają tak dużych portfeli, więc będą realizować umowy pozyskane w tym roku – mówi.

Budownictwo
Indeks nastrojów deweloperów. „Znika pesymizm”
Budownictwo
Develia na ścieżce wzrostu. Popyt na mieszkania budzi się po zimie
Budownictwo
Robert Chojnacki, Rednet24 i Tabelaofert.pl: Rynek deweloperski ma kilka prędkości
Budownictwo
Pękło 10 tys. na wykresie WIG-budownictwo. Co dalej?
Budownictwo
Prezes Budimexu: Brak kalendarza inwestycji destabilizuje rynek
Budownictwo
Rekord za rekordem w Develii. Firma chce sprzedawać jeszcze więcej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama