Opublikowany we wtorek plan połączenia przewiduje, że za jeden walor Energomontażu-Północ Polimex-Mostostal zaproponuje 3,62 swoich akcji. Za papier Naftobudowy przysługiwać zaś będzie 6,04 akcji Polimeksu.

Tymczasem stosunek kursów na zamknięciu wtorkowej sesji wyniósł odpowiednio 3,02 oraz 5,62. Polimex połączy się ponadto z pięcioma spółkami niepublicznymi. Dla udziałowców trzech z nich również wyemituje papiery. W sumie liczba akcji spółki zwiększy się o 57,4 mln zł, czyli 12,4 proc.

[srodtytul]Sprawiedliwe warunki[/srodtytul]

Analitycy oceniają, że zaproponowane parytety nie pokrzywdzą akcjonariuszy mniejszościowych giełdowych spółek zależnych Polimeksu. – Plan połączenia wydaje się być korzystny dla akcjonariuszy Energomontażu-Północ oraz Naftobudowy. Ceny objęcia akcji, wynikające z opublikowanych parytetów, są odpowiednio o blisko 20 proc. i 8 proc. wyższe od stosunku wtorkowych kursów zamknięcia – mówi Maciej Stokłosa, analityk DI BRE Banku. - Z punktu widzenia Polimeksu plan połączenia oceniam zaś neutralnie - dodaje.

Podobnego zdania jest Tomasz Czyż z ING Securities. – Plan połączenia wydaje się być korzystny dla akcjonariuszy mniejszościowych Naftobudowy i Energomontażu-Północ. Krzywdzący nie jest raczej również dla udziałowców Polimeksu – ocenia.

[srodtytul]40 mln zł dodatkowego zarobku[/srodtytul]

Konrad Jaskóła, prezes Polimesku-Mostostalu, szacuje, że fuzja zwiększy czysty zarobek grupy o 40 mln zł. Połowę da pełna konsolidacja wyników wchłanianych spółek. Reszta to oszczędności będące m. in. efektem zmniejszenia kosztów ogólnego zarządu i finansowych oraz reorganizacji różnych służb. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami przedstawicieli giełdowej grupy, wszystkie NWZA w tej sprawie powinny się odbyć do początku lutego. Prace mają zaś zostać zamknięte najpóźniej w II kwartale 2010 r.