Najwyższa Izba Kontroli w obszernym raporcie poświęconym mieszkaniowym kredytom walutowym przedstawiła wnioski dotyczące ograniczenia skutków niewłaściwych praktyk banków i ryzyk nałożonych na konsumentów.
Jednym z postulatów NIK jest wyeliminowanie skutków pobierania przez banki nienależnych spreadów. Czy urząd skłania się w ten sposób do zaproponowanego przez prezydenta w sierpniu 2016 r. projektu tzw. ustawy spreadowej? Zakłada zwrot przez banki nienależnie pobranych spreadów walutowych i według szacunków mogłaby jednorazowo kosztować sektor bankowy 4-9 mld zł.