Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
SN potwierdził stanowisko z 16 lutego opowiadające się za tzw. teorią dwóch kondykcji. Oznacza to, że roszczenia banku i konsumenta są niezależne, nie ulegają automatycznie wzajemnej kompensacji w razie unieważnienia umowy. W takiej sytuacji stronom przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń.
Nową informacją jest stwierdzenie, że kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Oznacza to, że rozpoczęcie biegu przedawnienia roszczeń banku w przypadku nieważnej umowy rozpoczyna się z chwilą, gdy stała się ona definitywnie bezskuteczna (może to być np. stwierdzenie nieważności umowy przez sąd lub decyzja „należycie poinformowanego" konsumenta, że odmawia naprawienia wadliwych postanowień i godzi się na unieważnienie umowy). Oznacza to przepadnięcie skrajnie niekorzystnego dla sektora bankowego scenariusza, czyli tzw. darmowego mieszkania. Gdyby wszystkie umowy – spłacone i aktywne – były unieważnione na tej zasadzie, kosztowałoby to sektor 250 mld zł (dla porównania wartość czynnych hipotek frankowych na koniec 2020 r. to 97 mld zł).
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.