Wiadomości

Zdrowie straciło ministra, finanse dwoje wiceministrów

Mariusz Łapiński nie jest już ministrem zdrowia. Zastąpił go senator Marek Balicki. Mała rewolucja kadrowa nastąpiła też w Ministerstwie Finansów. Irena Ożóg i Tomasz Michalak nie są już wiceministrami. Oficjalnie z powodów osobistych. Nieoficjalnie - "poproszono" ich o dymisje.

Odwołanie M. Łapińskiego to kara za jego deklaracje złożone przed protestującymi związkowcami w Śląskiej Kasie Chorych. - Minister przekroczył swoje kompetencje, gdy zobowiązał się, że wystąpi do rządu o umorzenie pożyczki udzielonej kasom w 2000 r. Rada Ministrów nie ma takich możliwości. To jest materia ustawowa. To było działanie niedopuszczalne, które wprowadziło protestujących w błąd - uzasadniał swoją decyzję premier Leszek Miller.

Dymisje na własną prośbę

Premier odwołał też dwoje wiceministrów finansów. - Z pisma, jakie od nich otrzymałem, wynika, że odeszli na własną prośbę z powodów osobistych - mówił Leszek Miller. Z nieoficjalnych informacji PARKIETU wynika, że dymisje zostały wymuszone. - Takie jest prawo szefa, który może sobie dobierać współpracowników, bo ma swoje tezy i swój program - mówiła w TVN24 Irena Ożóg, pytana o powody swojej decyzji.

Leszek Miller zapewniał, że dwie dymisje i powołanie trzech nowych wiceministrów w resorcie finansów to jedyne propozycje zmian, jakie otrzymał od wicepremiera Grzegorza Kołodki. Tymczasem z niepotwierdzonych informacji wynika, że ważą się losy Jacka Uczkiewicza, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. PAP informowała też, że stanowisko może stracić wiceminister Halina Wasilewska-Trenkner, zajmująca się budżetem i finansami publicznymi. Jak powiedział nam Jarosław Skowroński, rzecznik prasowy ministra finansów, kolejne roszady kadrowe w resorcie są jednak mało prawdopodobne.

Irena Ożóg odpowiadała w resorcie za sprawy podatkowe, była też Rzecznikiem Dyscypliny Finansów Publicznych. Ta funkcja przypadła Janowi Czekajowi, który do tej pory był wiceministrem zajmującym się m.in. instytucjami finansowymi. Nowo mianowani wiceministrowie - Piotr Sawicki i Jarosław Stypa - staną na czele dwóch nowych pionów. Pierwszy z nich to pomoc publiczna (zajmie się nią wiceminister Sawicki), drugi zaś to integracja europejska (wiceminister Stypa). Obaj podsekretarze stanu pracowali wcześniej w ministerstwie. Piotr Sawicki był dyrektorem departamentu poręczeń i gwarancji, a Jarosław Stypa kierował departamentem międzynarodowej integracji gospodarczej.

Nowym szefem służby celnej i wiceministrem finansów został Robert Kwaśniak, dotychczasowy zastępca odwołanego Tomasza Michalaka.

Co teraz z reformą

Odwołana wiceminister finansów była jedną z najbardziej krytykowanych zastępców Grzegorza Kołodki. Liczne kontrowersje Irena Ożóg wzbudziła na początku listopada ub.r., gdy zapowiedziała, że fiskus będzie mógł naliczać podatek od oszczędności w przypadku inwestycji, które teoretycznie nie podlegają opodatkowaniu. Jak mówiła, wystarczy, że uzna, iż przeprowadzono je wyłącznie po to, żeby uniknąć obowiązku podatkowego. W ostatni czwartek ogłosiła, że ministerstwo nie zakłada przedłużenia w 2004 r. zwolnienia od podatku dochodowego zysków z inwestycji giełdowych. Ta wypowiedź spotkała się z powszechną krytyką uczestników rynku kapitałowego. Ich zdaniem, opodatkowanie giełdy zablokuje jej rozwój i zniechęci do inwestowania w akcje osoby fizyczne.

Jak mówi Michał Stolarek, prawnik z kancelarii White & Case, nie można jednak zrzucać całej winy za "poprawianie" prawa podatkowego na wiceminister Ożóg.

- Ona była między młotem a kowadłem. Z jednej strony jest wysokiej klasy specjalistą od prawa podatkowego, co do tego nie ma wątpliwości. Z drugiej - musiała wykonywać dyrektywy polityczne rządu. Psucie prawa odbywa się na dwóch poziomach. Pierwszy to przygotowywanie projektów rządowych, drugi to prace nad nimi w Sejmie. W procesie legislacyjnym bierze udział wiele instytucji. Za kształt prawa podatkowego odpowiedzialne są organy, które nie są do tego profesjonalnie przygotowane - mówi Michał Stolarek. Jego zdaniem, dymisji wiceminister Ożóg nie należy wiązać z zapowiadaną reformą systemu podatkowego.Eksperci są podzieleni w opiniach co do tego, czy zmiany w resorcie finansów będą miały wpływ na przeprowadzenie reformy finansów. Według Macieja Relugi, odwołane osoby pełniły w ministerstwie funkcje techniczne, dlatego też te zmiany nie będą miały większego wpływu na gospodarkę. Zdaniem Jerzego Małkowskiego, dyrektora biura ekspertów Business Centre Club, gdyby okazało się, że zadania podatkowe podzielone zostaną między dwóch nowych wiceministrów, byłby to bardzo niepokojący sygnał.- Jeśli odpowiedzialność za system podatkowy się rozmyje, wówczas reformy nie będzie. Taki układ zaprzecza logice reformowania - uważa Jerzy Małkowski.


Wideo komentarz