– Na rynkach na pewno będzie w tym roku ciekawie. W USA możemy spodziewać się nawet dwucyfrowych korekt cen akcji, do których za pretekst wystarczą słabsze prognozy wyników którejś z największych spółek technologicznych. Ewentualne dołki będą jednak skrzętnie wykorzystywane przez inwestorów – zakłada Patryk Pyka, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego w DI Xelion. Jak przyznaje, wyceny spółek amerykańskich, szczególnie technologicznych, oscylujące nawet w okolicach 29-krotności ceny do prognozowanych zysków, są wysokie, jednak nie ma mowy o bańce spekulacyjnej w tej części rynku.
– Jak często powtarzam, sama technologia sztucznej inteligencji niesie za sobą przełom i już z nami pozostanie. Część spółek technologicznych jest jednak wyceniona bardzo wysoko. W związku z tym będą one podatne na korektę, gdy inwestorzy dojdą do wniosku, że potencjalne zyski pojawią się później niż dziś zakładają – dodaje Piotr Kuczyński, analityk DI Xelion.
o tyle mają w tym roku wzrosnąć zyski chińskich firm. DI Xelion spodziewa się dodatkowo „przełomu” w zakresie rządowej stymulacji gospodarki Państwa Środka.
Na ten moment jednak dynamika poprawy zysków spółek pozostaje nawet powyżej prognoz, co utrzymuje wyceny spółek technologicznych na wysokich poziomach. – Jeśli jednak pojawiają się rozczarowania, to inwestorzy na nie odpowiednio reagują. To pokazuje, że nie ma ślepej wiary w sektor technologiczny – przyznaje Pyka.
DI Xelion spodziewa się, że w tym roku dojdzie do nawet dwucyfrowych korekt w USA, aczkolwiek takie wydarzenie w I kwartale jest mało prawdopodobne. Ze względu na przewidywane dalsze osłabienie dolara z optymizmem patrzy natomiast na rynki wschodzące, szczególnie Chiny. – Tamtejsze władze zdają sobie sprawę, że dotychczasowe działania stymulujące gospodarkę nie przyniosły spodziewanych efektów. W tym roku może zatem dojść do przełomu – przewiduje Pyka. Prognozy wskazują na około 15-proc. wzrosty zysków na akcję chińskich firm w tym roku. Rynkiem wartym zainteresowania jest także Japonia, gdzie jest "większa sprawczość" w stymulacji fiskalnej niż np. w Niemczech.