Tak ostrych spadków na rynku naftowym świat nie widział od 1991 r., czyli od zakończenia wojny międzynarodowej koalicji z Irakiem. Ropa taniała w poniedziałek nawet o ponad 30 proc. Za baryłkę ropy gatunku WTI płacono w poniedziałek rano nawet 27 dolarów, a za baryłkę gatunku Brent 31 dolarów, czyli najmniej od czterech lat. Rynek zareagował paniczną wyprzedażą na to, że kraje OPEC i Rosja nie porozumiały się w sprawie cięć produkcji surowca. Inwestorzy wyprzedawali akcje koncernów naftowych. Papiery BP spadały o 18 proc., a Royal Dutch Shell o 21 proc. Do paniki na rynkach przyczyniła się też decyzja o wprowadzeniu kwarantanny na północy Włoch.