Reklama

Grupa Kęty: Całoroczna prognoza pozostaje ostrożna

Kurs przetwórcy aluminium z impetem przebił barierę 400 zł, w trakcie sesji dochodząc do 421,5 zł, czyli 7,8 proc. powyżej poziomu odniesienia. W lutym, tuż przed tym jak pandemia zdołowała indeksy, za walory Kęt płacono 404 zł – nominalnie najwięcej od stycznia 2018 r. – a w marcu, w dołku notowań, 290 zł.
Kierowana przez Dariusza Mańko grupa nie daje się kryzysowi, ale zarząd nie popada w hurraoptymizm.

Kierowana przez Dariusza Mańko grupa nie daje się kryzysowi, ale zarząd nie popada w hurraoptymizm.

Foto: Fotorzepa, Małgorzata Pstrągowska

Skąd taka reakcja notowań? Kęty od dawna opierają się spowolnieniu, a prognoza wyników za II kwartał br. potwierdza, że dotyczy to również czasów pandemii. Grupa zanotowała 5-proc. wzrost przychodów, do 875 mln zł, a także skokowy wzrost zysku operacyjnego i netto, po odpowiednio 43 i 46 proc., do 145 mln i 110 mln zł.

Po I półroczu grupa zrealizowała już po dwie trzecie zaplanowanych na cały rok zysków przy 51-proc. wykonaniu planu przychodów. Sprzedaż wyniosła 1,7 mld zł, zysk operacyjny 253 mln zł, a czysty zarobek 193,3 mln zł (20,2 zł na akcję). Zarząd przyznał, że sprzedaż zrealizowana w kwietniu i maju oraz prognozowana na czerwiec świadczy o tym, że popyt jest lepszy od oczekiwań i przyjętego przez grupę budżetu.

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama