Medycyna i zdrowie

Neuro Device rozwija rewolucyjne przyrządy medyczne

Paweł Soluch, prezes Neuro Device Group, był gościem Piotra Zająca w piątkowym Parkiet TV. Spółka stworzyła urządzenie do rehabilitacji osób dotkniętych afazją i walczy o zwycięstwo w konkursie Chivas Venture.
Foto: parkiet.com

Czym w skrócie zajmuje się Neuro Device?

Grupa zajmuje się zastosowaniem nowych technologii w medycynie. Mówimy na przykład o leczeniu urazów mózgu przez neurostymulację. Ale zajmujemy się też wirtualną rzeczywistością, czy chociażby śledzeniem ruchu gałki ocznej. Nasz zespół tworzą inżynierowie, lekarze, psychologowie, a także projektanci. Jak dotąd skomercjalizowaliśmy trzy produkty – są to wyspecjalizowane urządzenia przeznaczone dla szpitali klinicznych, dla naukowców, którzy na tych produktach mają odkrywać nowe zjawiska w medycynie i testować hipotezy.

Teraz rozwijacie nowe urządzenie. Jest to przyrząd do rehabilitacji osób dotkniętych afazją. Skąd taki pomysł?

Afazja to zaburzenie mowy, pojawiające się zazwyczaj po uszkodzeniu mózgu, na przykład w wyniku udaru. Szacuje się, że dotyka to ok. 1 na 250 osób. Postanowiliśmy pomóc tym osobom. Dwa lata temu zaczęliśmy konstruowanie stymulatora przezczaszkowego, który ma pozytywne działanie na ośrodkowy układ nerwowy, wspomaga m. in. procesy plastyczności. Ja pracowałem kiedyś z osobami z zaburzeniami mowy, więc powiązałem te fakty i stąd pomysł na urządzenie do rehabilitacji osób z afazją. Przez neurostymulację można naprawiać uszkodzone części mózgu lub uczyć nowych funkcji innych części mózgu. Trendy rynkowe są obiecujące. Aktualnie produkty terapeutyczne, ale niefarmaceutyczne są coraz częściej dostrzegane przez świat medyczny. Szacuje się, że w 2024 r. rynek neurostymulacji będzie wart 13 mld dol.

Jaka jest skuteczność waszego urządzenia? Czy jest ono w stanie zastąpić logopedę, który pracuje z chorymi?

Logopedzi będą cały czas zajmować się rehabilitacją, a nasze urządzenie ma pomóc w dwóch kwestiach. Po pierwsze – przyspieszyć procesy samonaprawy mózgu. Bo mózg podczas normalnej rehabilitacji z logopedą zachowuje się tak samo, jak podczas oddziaływania impulsów elektrycznych. Po drugie – chcemy ułatwić dostęp do terapeutów, bo tych ostatnich jest niewielu i nie są w stanie zajmować się pacjentami przez odpowiednio długi czas.

Czy urządzenie jest już w sprzedaży?

Tylko w wersji dla naukowców (w zeszłym roku przeszło certyfikację), a więc z dość skomplikowanym interfejsem. W wersji finalnej ono ma być proste w obsłudze dla każdego – wciskasz guzik i działa. Taka wersja jest już zaprojektowana i testowana. Przed nami inwestycja w badania kliniczne. Zwrócę uwagę, że tutaj działa to trochę inaczej niż w przypadku produktów farmaceutycznych. W badaniach naukowych już dowiedliśmy, że nasze urządzenie pomaga. W klinicznych natomiast musimy sprawdzić dokładnie na jakich grupach pacjentów działa, w jakim stopniu wspiera proces odnowy itp.

Wasz produkt został już doceniony w ważnych konkursach.

Tak. Mogę się pochwalić, że kilka dni temu wygraliśmy MedTech Europe, a więc konkurs wyróżniający najlepsze technologie medyczne. Mamy na koncie triumf w polskiej edycji Chivas Venture, a teraz walczymy w jego globalnej odsłonie. Głosować można do 25 kwietnia (link: https://www.chivas.com/the-venture/finalists/people/pl-pawel-soluch). Pula nagród to 1 mln dol.

Konkurs Chivasa dotyczy firm odpowiedzialnych społecznie, których działalność jest nastawiona na pomoc ludziom. Czy jakieś projekty pańskich konkurentów szczególnie utkwiły panu w pamięci?

Z 2600 projektów wyłoniono 27, a więc taką śmietankę. Myślę, że wszystkie są bardzo interesujące. Przykładowo kolega z RPA chce rozwiązać problem braku dostępu do energii w Afryce. Wymyślił mechanizm, który może odzyskiwać energię. Chodzi o system rurek umieszczonych pod powierzchnią drogi, na które przejeżdżający samochód wywiera nacisk. Tworzy się ciśnienie, które może generować prąd. Ciekawy jest projekt z Włoch, w którym koledzy zbudowali rękawice, które ruch ręki mogą zamieniać na dźwięk. To może pomóc w komunikacji z osobami głuchymi, posługującymi się językiem migowym. Cała idea konkursu jest fajna. Wiadomo, że potrzebujemy pieniędzy na badania, ale mówimy tu o rozwiązaniach, które mają się troszczyć o pewną grupę ludzi.

Czy Neuro Device ma plany na kolejne produkty? Są schorzenia, w których leczeniu chcielibyście pomagać?

Zdecydowanie idziemy w stronę neurostymulacji i neuromodulacji. Takie było założenie od początku istnienia firmy. Funkcjonalność urządzenia do rehabilitacji osób z afazją chcemy rozszerzyć na inne schorzenia.  W kolejnym etapie zajmiemy się zaburzeniami ruchowymi, czyli wszelkie niedowłady po udarach. A takim naszym głównym celem jest neuroprotezowanie. Pracujemy nad stymulatorami, które będą wszczepiane do ośrodkowego układu nerwowego, by pacjenci mogli odzyskać utracone funkcje, na przykład  w wyniku wypadku i przerwania rdzenia kręgowego. Taki stymulator może mieć postać elektronicznego bypassa, który obchodzi miejsce, gdzie doszło do przerwania połączenia nerwowego. Dziś w Poznaniu zaczyna się Brainathon, gdzie spotkają się specjaliści z całego świata, by pracować nad rozwiązaniami z zakresu neuroprotezowania.

Brzmi bardzo obiecująco. Podejrzewam, że takie rozwiązania tanie nie są. Czy zamierzacie szukać gdzieś finansowania? Może na GPW, NewConnect?

Jak dotąd finansowaliśmy się głównie własnymi środkami. Sprzedajemy różne narzędzia medyczne dla naukowców i za te środki rozwijaliśmy produkty. Teraz zdecydowaliśmy sięgnąć po pieniądze z rynku, ale nie giełdowego. Na ten moment skupiamy się na finansowaniu poprzez venture debt. Rynek giełdowy jest jednak gdzieś na horyzoncie. Myślę, że może w przyszłości NewConnect byłby odpowiednim miejscem.

Na Neuro Device można głosować pod adresem: https://www.chivas.com/the-venture/finalists/people/pl-pawel-soluch


Wideo komentarz

Powiązane artykuły