REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

OncoArendi robi krok naprzód

Biotechnologiczna spółka otrzymała z niemieckiego Państwowego Instytutu ds. Leków i Wyrobów Medycznych zgodę na przeprowadzenie badania klinicznego kolejnej fazy dla jej cząsteczki.
Foto: Adobestock

W piątek rano kurs OncoArendi się nie zmienia i wynosi 15,1 zł.

Jak informuje giełdowa spółka, w ubiegłym roku z sukcesem zakończyły się badania kliniczne fazy 1a cząsteczki OATD-01, która została podana po raz pierwszy człowiekowi. Były prowadzone w wyspecjalizowanym ośrodku w Niemczech.

Z kolei 9 stycznia 2019 r. spółka uzyskała od niemieckiego Państwowego Instytutu ds. Leków i Wyrobów Medycznych zgodę na rozpoczęcie badania klinicznego fazy 1b.

Część kliniczna (faza 1a oraz 1b) rozwoju związku OATD-01 jest prowadzona w ramach projektu "Badania przedkliniczne i kliniczne kandydata na innowacyjny lek w terapii astmy i nieswoistych chorób zapalnych jelit" współfinansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020.

- Spodziewamy się, że mając dopuszczenie od BfArM decyzja Komisji Etycznej będzie pozytywna i wkrótce rozpoczniemy badania. Badania kliniczne fazy 1b cząsteczki OATD-01 będą polegały na wielokrotnym podawaniu wzrastającej dawki zdrowym ochotnikom, aby potwierdzić jej bezpieczeństwo i brak istotnych efektów ubocznych. Badanie będzie realizowane w Niemczech w tym samym ośrodku w którym przeprowadziliśmy fazę 1a. Naszym celem jest zakończenie i podsumowanie wyników badań fazy 1b na przełomie drugiego i trzeciego kwartału 2019 roku – mówi, cytowany w komunikacie Marcin Szumowski, prezes i znaczący akcjonariusz OncoArendi Therapeutics.

Spółka informuje, że po pozytywnym zakończeniu fazy 1b, kolejnym etapem badań jest druga faza kliniczna – czyli podawanie cząsteczki pacjentom. Jej rozpoczęcie możliwe jest jeszcze w tym roku.

- Na tym etapie bylibyśmy w korzystnym momencie do rozpoczęcia komercjalizacji projektu, czyli podpisania umowy partneringowej z dużą firmą farmaceutyczną. Możliwe jest jednak, że w celu podniesienia wyceny projektu zdecydujemy się na podpisanie umowy licencyjnej dopiero wtedy, gdy będziemy dysponowali wynikami badań potwierdzającymi wstępny efekt terapeutyczny u pacjentów, ponieważ zwiększy to wartość programu – mówi Szumowski.

Spółka zadebiutowała na GPW w 2018 r. Akcje w ofercie sprzedawała po 29 zł.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA