Kryptowaluty

Dlaczego bitcoin nie jest ulubionym środkiem płatniczym przestępców

Kryminalne transakcje bitcoinami to mniej niż 1 proc. aktywności na całym rynku. Przedstawiciele służb ochrony prawa mówią natomiast, że blockchain pomaga im namierzać złoczyńców.

Hakerzy żądający od swoich ofiar zapłacenia okupu w bitcoinach często się łudzą, że posługiwanie się tą kryptowalutą daje im anonimowość.

Foto: Bloomberg, Akos Stiller

Słuchając niektórych rynkowych guru i oficjeli z banków centralnych, można odnieść wrażenie, że bitcoin oraz inne kryptowaluty służą niemal wyłącznie jako narzędzia wykorzystywane w działalności kryminalnej. Z bitcoinów mają więc masowo korzystać terroryści, dilerzy narkotykowi oraz hakerzy przeprowadzający ataki typu ransomware (blokujące dostęp do plików w komputerze, jeśli się nie zapłaci okupu). – Kryptowaluty są wykorzystywane do prania zysków internetowych sprzedawców narkotyków, a także są narzędziem do finansowania terroryzmu – stwierdziła Janet Yellen, amerykańska sekretarz skarbu i zarazem była prezes Fedu. – To wysoce spekulacyjne aktywa, które są wykorzystywane do różnych dziwnych biznesów oraz do interesującej, choć kompletnie godnej potępienia aktywności związanej z praniem brudnych pieniędzy – powiedziała Christine Lagarde, szefowa Europejskiego Banku Centralnego. – To narzędzia porywaczy i sprawców wymuszeń – narzekał Charlie Munger, wiceprezes firmy inwestycyjnej Berkshire Hathaway. „Bardzo niewielu ludzi wykorzystuje bitcoiny, by płacić rachunki, ale niektórzy używają ich, by płacić za narkotyki oraz ingerować w wybory" – pisał ekonomiczny noblista Paul Krugman. Czy jednak dane potwierdzają słowa tych autorytetów? Czy bitcoin jest rzeczywiście tak chętnie wykorzystywany przez przestępców i terrorystów?

Nikły procent aktywności

Wszelkie dostępne analizy wskazują, że wykorzystywanie kryptowalut w działalności przestępczej jest zaskakująco małe. Firma CipherTrace wyliczyła, że w 2020 r. działania przestępców były odpowiedzialne za zaledwie 0,5 proc. wolumenu transakcji na rynku bitcoina. Z badań firmy Chainalysis wynika natomiast, że w latach 2017–2020 udział tego typu transakcji we wszystkich operacjach przeprowadzonych z udziałem bitcoinów wynosił mniej niż 1 proc. W 2020 r. sięgał on zaledwie 0,3 proc., co odpowiadało tylko 10 mld USD. W pierwszych latach istnienia kryptowaluty ten współczynnik był większy. W 2012 r. dochodził do 7 proc., ale po tym jak w październiku 2013 r. zamknięto rynek darknet Silk Road, na którym sprzedawano leki bez recepty i narkotyki, udział ten spadł w okolice 1 proc. Z danych Chainalysis wyraźnie wynika, że zamknięcie każdego dużego rynku darknet powoduje spadek przestępczych transakcji bitcoinowych, a za ich wzrost głównie odpowiadają różnego rodzaju piramidy finansowe. „Zidentyfikowane przypadki prania pieniędzy za pomocą kryptowalut są relatywnie małe w porównaniu z ilością pieniędzy pranych za pomocą tradycyjnych metod" – mówił natomiast raport BAE Systems dla SWIFT z 2020 r.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Oferta specjalna: Odbierz 50% rabatu na roczny dostęp do parkiet.com
    Uzyskaj pełen dostęp do ekskluzywnych materiałów publikowanych wyłącznie na parkiet.com: analiz, najnowszych komentarzy i opinii ekspertów.
  • nie zawiera wydania elektronicznego „Parkietu” i dodatków dla prenumeratorów.
  • nie zawiera: Aplikacji na smartfon i tablet
Kup teraz

Powiązane artykuły

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.