Z jednej strony mamy napięcie wokół Iranu. Co prawda szeroki rynek akcji czy obligacji niespecjalnie na to reagował, ale wyraźny ruch zrobiła ropa naftowa, co odzwierciedla obawy o efekt ewentualnego konfliktu na podaż tego surowca. Z drugiej strony mamy wyrok Sądu Najwyższego w USA wskazujący, że D. Trump przekroczył swoje uprawnienia w zakresie części wprowadzonych ceł. Decyzja ta potencjalnie może wywołać sporo niepewności (utrzymanie czy nie ceł, odszkodowania dla firm, wpływ na sytuację budżetową). D. Trump w reakcji wprowadził ogólne 15-proc. cła na 150 dni. Znów szeroki rynek akcji w USA zareagował bardzo umiarkowanie. Cała ta sytuacja nie sprzyja indeksom amerykańskim, które w lutym notują lekkie spadki. A kto zyskuje? Przede wszystkim rynki wschodzące. Indeks MSCI EM notuje kolejne rekordy. To z kolei, razem z niezłym zachowaniem europejskich akcji, sprzyja krajowemu rynkowi. WIG20 właśnie ustanowił nowy szczyt. Duża w tym zasługa rosnącego Orlenu (opublikowane wyniki powyżej oczekiwań), banków, które także zaskakują pozytywnie danymi oraz KGHM rosnącego na fali odbijającej się po spadkach ceny srebra. Natomiast w przypadku spółek małych i średnich mamy lekkie spadki.
Osobną ciekawostką jest wpływ kolejnych ulepszeń w LLM (np. najnowsza wersja Claude), gdzie wraz z nowymi funkcjami rośnie obawa, że część biznesów dotychczasowych spółek software’owych może być zagrożona. Przekłada się to na duże wahania w notowaniach tych spółek w USA, a wiele z nich zanotowało istotnie dwucyfrowe spadki.