REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Elon Musk znów bombarduje tweetami

Prezes Tesli opublikował w czwartek na swoim profilu na Twitterze posty, w których oskarżył fundusz inwestycyjny BlackRock o wspieranie inwestorów stosujących krótką sprzedaż na akcjach Tesli oraz atakował Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Notowania Tesli spadły wczoraj o 4,4 proc., do 281 USD za papier.
Foto: Bloomberg

W szeregu postów publikowanych na Twitterze Musk utrzymywał, że BlackRock oraz inne firmy finansowe czerpią ogromne zyski z pożyczania akcji inwestorom stosujących krótką sprzedaż. Musk uderzył w tę praktykę, wskazując, że nie ma racjonalnej podstawy dla długoterminowych akcjonariuszy do angażowania się w ten proceder. Twierdził, że pożyczając akcje, fundusze zachęcają do ataku na daną firmę przy użyciu wszelkich możliwych środków.

Musk atakował również amerykańską Securities and Exchanges Commission, czyli Komisję Papierów Wartościowych i Giełd. Rozwinął jej skrót jako Shortseller Enrichment Commission – czyli w wolnym tłumaczeniu „Komisja Wzbogacania Sprzedających na krótko". Sarkastycznie zauważył też, że Komisja „wykonuje niesamowitą pracę". W ten sposób może pogrzebać ugodę z SEC, która nie ma jeszcze ostatecznego charakteru.

 

Szef Tesli opublikował sarkastyczny post w tym samym dniu, w którym otrzymał list z sądu okręgowego w Nowym Jorku z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego sąd powinien zatwierdzić wstępną umowę ugodową między nim a SEC. Sędzia poprosił, aby list nie przekraczał 10 stron i został dostarczony do 11 października.

Nie jest to rzadkością, że sędzia prosi o takie wyjaśnienie, ponieważ nie musi akceptować proponowanej ugody. Przykładowo sędzia federalny dążył do zerwania porozumienia między Citigroup a SEC w 2011 r., rozpoczynając trwającą trzy lata batalie sądową, która ostatecznie zakończyła się wygraną Komisji. Jednak Jay Dubow, były szef działu egzekwowania przepisów SEC, twierdzi, że byłby zaskoczony, gdyby sędzia ostatecznie odrzucił proponowaną ugodę z Muskiem.

Na mocy porozumienia z SEC Musk pozostanie prezesem Tesli, ale w ciągu 45 dni ma ustąpić ze stanowiska szefa rady nadzorczej. Jego miejsce w tym gremium ma zając niezależny dyrektor. Ponadto Musk i spółka mają zapłacić po 20 mln dolarów kary. Ugodę Muska z SEC ma jeszcze zatwierdzić sędzia Alison Nathan. Do 11 października Musk, SEC i Tesla powinni wyjaśnić dlaczego warunki ugody są „uczciwe i rozsądne". Z postów Muska wynika, że czuje się pokrzywdzony.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA