REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Szwajcaria. Stopy mogą być jeszcze niższe

Z oczekiwań inwestorów wynika, że Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) może podstawową stopę procentową – i tak już najniższą na świecie – jeszcze bardziej zredukować poniżej zera, bo spodziewa się ponownego trendu zwyżkowego kursu franka.
Foto: Adobestock

Mimo rosnących napięć w międzynarodowym handlu i nerwowości na rynkach kurs szwajcarskiej waluty umocnił się w minionym miesiącu o ok. 2 proc. w stosunku do euro. Kontrakty terminowe na marzec 2020 r. wskazują obecnie na niemal 50-procentowe prawdopodobieństwo obniżenia stopy depozytowej SNB o 25 pkt baz.

Umocnienie kursu franka potwierdza słuszność stanowiska prezesa SNB Thomasa Jordana i innych członków jego kierownictwa, którzy w minionym roku odmówili podjęcia jakichkolwiek działań na rzecz wycofania się z ultraniskich stóp procentowych, mimo że waluta słabła, a gospodarka rozwijała się w szybkim tempie. Podkreślali wtedy, że sytuacja na rynkach nadal jest bardzo chwiejna, a Jordan powtarzał, że taka polityka pieniężna banku nadal jest konieczna w ówczesnych warunkach.

Frank zachowywał się tak, jak inne aktywa uważane za bezpieczne i wraz z nimi drożał przy jednoczesnym spadku kursów akcji spowodowanym obawami wywołanymi pogarszającymi się prognozami wzrostu gospodarczego. Rentowność 10-letnich niemieckich obligacji rządowych spadła w poniedziałek do rekordowo niskiego poziomu. Notowania kontraktów terminowych wskazują też, że inwestorzy stawiają na redukcje stóp procentowych także przez amerykańska Rezerwę Federalną i Europejski Bank Centralny, bo w obu przypadkach obniżyły się oczekiwania inflacyjne.

Twórcy polityki pieniężnej EBC spotkają się w tym tygodniu i prawdopodobnie podtrzymają swoją obietnicę, że stopa procentowa w strefie euro pozostanie rekordowo niska do końca roku.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA