W trzecim kwartale ten wzrost już wyraźnie wyhamował, a rezerwy dolarowe sięgnęły 6,94 bln USD, by w czwartym kwartale wzrosnąć do 7 bln USD. Procentowy udział dolara w globalnych rezerwach jednak spadł, gdyż zwiększyła się w tym czasie wielkość rezerw gromadzonych w innych walutach. W przypadku euro powiększyła się ona z 2,2 bln USD w pierwszym kwartale do 2,52 bln USD w czwartym. Euro stanowiło na koniec 2020 r. 21,2 proc. rezerw, gdy na koniec 2019 r. 20,5 proc. Udział jena japońskiego wzrósł w tym czasie z 5,7 do 6 proc., funta brytyjskiego z 4,6 do 4,7 proc., a juana chińskiego z 2 do 2,3 proc. Zmiana wartości rezerw to m.in. skutek deprecjacji amerykańskiej waluty. Indeks dolara, mierzący jego siłę wobec koszyka głównych walut świata, stracił ponad 10 proc. od szczytu z marca 2020 r. Do złotego dolar stracił w tym czasie też ponad 10 proc.

– Kilka trendów strukturalnych wpływa w negatywny sposób na średnioterminowe perspektywy dla dolara. Wśród nich jest powiększający się amerykański deficyt handlowy, finansowe otwieranie się Chin oraz wysiłki Unii Europejskiej mające na celu stworzenie wspólnego rynku długu dla regionu – twierdzi Zach Pandl, szef działu analiz rynków walutowych w Goldman Sachs.

Część analityków wskazuje jednak, że w tym roku udział dolara w rezerwach walutowych może wzrosnąć. Przemawiają za tym perspektywy silnego wzrostu gospodarczego w USA oraz rosnące rentowności amerykańskich obligacji.

– Udział dolarów w rezerwach walutowych może się zwiększyć w nadchodzących kwartałach, jeśli dolar pozostanie silny. Może tak być, biorąc pod uwagę wyższe rentowności, jakie się uzyskuje w przypadku amerykańskich aktywów, w porównaniu z aktywami europejskimi – uważa Tai Wong, anality Bank of Montreal. HK