REKLAMA
REKLAMA

Chemia

Nie widać oznak poprawy sytuacji w branży chemicznej

Analitycy przewidują, że druga połowa 2020 r. będzie trudna dla spółek chemicznych. Sytuacja na rynku nawozów i sody nie wróży dobrze wynikom takich firm jak Grupa Azoty i Ciech.
Foto: materiały prasowe

Początek pandemii koronawirusa nie dał się mocno we znaki notowanym na warszawskiej giełdzie spółkom chemicznym. Jednak z miesiąca na miesiąc, wraz z pogarszaniem się otoczenia rynkowego, perspektywy dla branży stają się coraz gorsze.

– W II kwartale w wynikach spółek chemicznych zobaczymy już negatywny wpływ pandemii koronawirusa. Najbliższe miesiące też nie zapowiadają się optymistycznie i wiele wskazuje na to, że drugie półrocze będzie dla branży trudne – twierdzi Jakub Szkopek, analityk BM mBanku.

Erozja cen

Dane Głównego Urzędu Statystycznego za maj wskazują, że produkcja nawozów azotowych wzrosła o 19 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Eksperci wskazują jednak, że to efekt awarii instalacji mocznika, która zaniżyła produkcję w 2019 r. Kilkuprocentowy spadek produkcji zanotowały natomiast krajowe fabryki nawozów fosforowych i saletrzanych. Analitycy z uwagą przyglądają się nie tylko wielkości produkcji, ale i cenom nawozów. A te są niepokojące.

– Grupa Azoty w II kwartale korzystała jeszcze z dobrych marż na nawozach, bo ceny utrzymywały się na wysokim poziomie, a surowce taniały. Jednak pod koniec czerwca nawozy w Europie zaczęły szybko tanieć, co z pewnością odczuje grupa w najbliższych miesiącach – wyjaśnia Szkopek.

Foto: GG Parkiet

Podkreśla, że trudna sytuacja już od kilku miesięcy dotyczy pozostałych biznesów Azotów. – Produkcja tworzyw sztucznych tąpnęła z powodu kryzysu w branży motoryzacyjnej. Podobne problemy dotyczą segmentu chemicznego, w tym produkcji melaminy czy alkoholi OXO. Na razie, poza melaminą, nie ma sygnałów świadczących o szybkiej poprawie sytuacji w tych sektorach – zauważa analityk.

Poprawy marż w nawozach Azoty upatrują m.in. w wyższej sprzedaży nawozów specjalistycznych dzięki przejęciu niemieckiego Compo Expert. Nowa spółka ma pomóc grupie przejść od prostych produktów bazowych do bardziej zaawansowanych, na których można realizować lepsze marże.

Problemy u klientów

Nie najlepsze wieści płyną też dla Ciechu, pomimo że spółka zdecydowaną większość sprzedaży sody ma zakontraktowaną w umowach na cały rok.

– Ciech korzysta w tym roku z wyższych cen sody, ale dane za ostatnie miesiące nie napawają optymizmem – zaznacza Szkopek. Argumentuje, że w kwietniu produkcja szkła płaskiego w kraju skurczyła się o 15 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, a w maju o 19 proc. Huty szkła to główni odbiorcy sody powstającej w fabrykach Ciechu. – Spadki widzieliśmy też w krajowej produkcji soli warzonej – o 13 proc. w kwietniu i o 19 proc. w maju. To może wskazywać na spowolnienie sprzedaży kluczowych produktów Ciechu. Spodziewam się, że zmniejszenie się popytu na sodę skutkować będzie spadkiem cen tego produktu w Europie w przyszłym roku o około 4 proc. – przewiduje analityk BM mBanku.

W reakcji na spowolnienie aktywności gospodarczej w branżach, do których Ciech dostarcza produkty, grupa stawia na dywersyfikację produktową i geograficzną, zwiększenie udziału produktów specjalistycznych w swojej ofercie, a także na dalsze ograniczanie kosztów.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA