REKLAMA
REKLAMA

Banki

UOKiK bada klauzule w umowach walutowych

Urząd bada takie banki, jak Santander, BNP Paribas, Getin, Millennium, Pekao i PKO BP. Klauzul niedozwolonych było sporo, możliwe są więc kary.

UOKiK, którego prezesem jest Marek Niechciał, bada, czy banki stosują w umowach niedozwolone klauzule.

Foto: Archiwum

Po ogłoszeniu w czwartek przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyroku w sprawie hipotek frankowych Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomniał, że banki powinny wyeliminować z umów niedozwolone postanowienia umowne.

Jednostronna zmiana

Dotyczą one sposobu przeliczania kredytów walutowych. – UOKiK prowadzi postępowania, które m.in. dotyczą uznania za niedozwolone klauzul we wzorcach umów i aneksach kredytów odnoszących się do walut obcych. Banki naszym zdaniem nieprecyzyjnie określają sposób ustalania kursów walut obcych i powody ich zmiany – mówi Agnieszka Majchrzak z UOKiK. Robią to na przykład, opierając się na średnim kursie walutowym z rynku forex, odsyłają konsumentów do kursów na stronach Reutersa. W pewnych sytuacjach przyznają sobie też prawo do zmiany wysokości spreadu do dowolnej wysokości. W efekcie klienci nie wiedzą, jakie będą ich raty.

Urząd w styczniu wydał pierwszą decyzję – uznał klauzule stosowane przez Deutsche Bank Polska za niedozwolone i nałożył 7 mln zł kary. Mogą być kolejne, bo postępowania w tych sprawach dotyczą jeszcze: Santandera, BNP Paribas, Getinu, Raiffeisen Bank International, Millennium, PKO BP, BPH i Pekao, czyli niemal wszystkich banków mających sporo tych hipotek.

UOKiK może wszczynać postępowania w sprawie naruszania zbiorowych interesów konsumentów i postępowania w sprawie uznania postanowień za niedozwolone, które kończą się wydaniem decyzji. Jednak konsument w swojej sprawie może jednocześnie dochodzić swoich praw na drodze indywidualnej – w postaci złożenia reklamacji, skorzystania z drogi pozasądowego rozstrzygania sporów oraz na drodze sądowej. UOKiK zaznacza, że ostatni wyrok TSUE jest dla konsumentów ważną wskazówką, czego mogą domagać się przed sądem w razie stwierdzenia w ich umowach niedozwolonych postanowień. Gdy konsument wystąpi na drogę sądową, urząd może go wesprzeć, wydając istotny pogląd w sprawie. Taka forma pomocy konsumentom jest możliwa od kwietnia 2016 r. Dotychczas urząd wydał około 2 tys. istotnych poglądów, z których 1,6 tys. dotyczy sporów o kredyt indeksowany lub denominowany do walut. Na stronie urzędu dostępne są też ogólne poglądy, jeden z nich dotyczy klauzul waloryzacyjnych. Może z nich skorzystać każdy klient toczący spór sądowy, a także osoba, chcąca przeanalizować swoją umowę.

UOKiK prowadzi też postępowanie, które dotyczy wysokich opłat za historię spłaty kredytu. Dochodziły do urzędu skargi, że wygórowane opłaty utrudniają dochodzenie konsumentom ich praw. Skierowano dodatkowo 14 tzw. wystąpień miękkich do banków.

Kolejny argument

Czynnych jest niemal 460 tys. umów hipotek frankowych. Na ile klauzule niedozwolone są powszechne? – Umowy były bardzo różne, mogą się zdarzać zapisy dotyczące przeliczania walut, które się obronią i zdaniem sądów nie będą niedozwolonymi klauzulami, ale teraz dominuje jednak przekonanie, że odesłanie do kursu zawartego w tabeli arbitralnie ustalanej przez bank jest niedozwolonym postanowieniem umownym i zakłóca równowagę stron – mówi Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego. Bank, samodzielnie ustalając kursy, decyduje o wysokości świadczenia klienta (w przypadku kredytu indeksowanego) lub swojego (denominowanych). Pozostawienie mu takiej swobody jest uznawane za niedozwoloną klauzulę. Stwierdzenie przez sąd obecności takiego zapisu w umowie otwiera drogę do jej unieważnienia.

Foto: GG Parkiet

Można się więc spodziewać, że UOKiK ukarze kolejne banki. Na ile takie decyzje byłyby wsparciem dla klientów i wpłyną na tempo składania nowych pozwów? – Każda taka sytuacja jest jak woda na młyn dla prawników chcących obsługiwać frankowiczów. Przemawia do kredytobiorcy, bo pojawia się w jakimś stopniu obiektywna ocena tych klauzul przez urząd. Jednak cały proces jest zbyt złożony, aby jedna decyzja UOKiK była punktem zwrotnym. Głównym czynnikiem mogącym zwiększyć chęć pozywania banków będzie ukształtowanie się jednolitej linii orzeczniczej sądów – uważa Powierża. Jego zdaniem kredytobiorcy muszą zobaczyć, czy sądy częściej będą orzekać o odfrankowieniu umowy z zachowaniem stawki LIBOR czy ją unieważniać. A jeśli to drugie, to na jakich warunkach, m.in. czy będzie rozłożenie płatności klienta, czy bank uzyska wynagrodzenie za korzystanie przez klienta z kapitału, jak będzie liczony okres przedawnienia itp.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA