REKLAMA
REKLAMA

Banki

Frankowicze oskarżają ZBP

Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu ocenia list Związku Banków Polskich jako „fake news” i twierdzi, że doszło do manipulacji cenami akcji banków. SBB apeluje do GPW i premiera w tej sprawie.
Foto: Adobestock

Chodzi o czerwcowe pismo Związku Banków Polskich, w którym bankowcy apelowali do rządu o interwencję w sprawie oczekiwanego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie hipotek indeksowanych do waluty. Zdaniem ZBP niekorzystny dla sektora wyrok może kosztować go ponad 60 mld zł, co oznaczałoby ogromny ubytek kapitałów i problemy finansowe banków rzutujące na gospodarkę.

Teraz Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu wystosowało pismo kierowane do organów administracji państwowej zawierające sprostowanie zdaniem SBB nieprawdziwych informacji podawanych przez ZBP. SBB twierdzi, że działania ZBP poczyniły szkody wizerunkowe i przyczyniły się do naruszenia stabilności sektora bankowego. „Wytworzone przez ZBP fałszywe informacje i opinie odbiły się szerokim echem: zostały powtórzone przez kilka wpływowych tytułów prasowych oraz nagłośnione przez media elektroniczne. Spadły też kursy akcji banków frankowych" – argumentuje SBB.

Organizacja twierdzi, że stabilność sektora bankowego w świetle informacji przekazywanych przez urzędy sprawujące nad nim kontrolę oraz przez same banki – jest niezagrożona. Zgodnie z wymogami prawa banki tworzą rezerwy na poczet zobowiązań wynikających ze spornych spraw, nie tylko objętych postępowaniem sądowym. Widzimy takie rezerwy w sprawozdaniach finansowych banków, a zatem nie ma realnego ryzyka zachwiania systemem bankowym, o czym fałszywie alarmuje ZBP. Poszczególne banki również zaprzeczają, jakoby ich sytuacja, wynikająca z problemu tzw. kredytów „frankowych", miała istotny wpływ na płynność finansową banków i ich przyszłość – twierdzi SBB.

Przytacza informacje podane przez Komisję Nadzoru Finansowego, według której banki mają być przygotowane są na wyrok TSUE pod względem kapitałowym, co zastępca dyrektora departamentu Bankowości Komercyjnej i Specjalistycznej UKNF stwierdził podczas posiedzenia Komisji Finansów Publicznych w sierpniu 2018 r. Wskazywał, że sam domiar kapitałowy z tytułu posiadania przez banki ryzyka związanego z kredytami walutowymi to jest ponad 19 mld zł dodatkowych wymogów kapitałowych. Bufor ryzyka systemowego, o którym wspominał pan przewodniczący, wynosi w granicach 10 mld i podwyższenie wagi ryzyka ze 100% do 150% to jest kolejne niecałe 9 mld.

Zdaniem SBB twierdzenia prezentowane przez ZBP są zatem pozbawione znamion rzetelnej informacji. „Są jedynie publikacją mającą na celu wprowadzenie do obiegu fałszywych tez (ang. fake news) i szantażowanie rządu oraz opinii publicznej. Efekt tych działań podjętych przez ZBP może być zgoła odmienny od zamierzonego przez tę organizację, bo konsumenci opierając się na nieprawdziwych informacjach o złej kondycji niektórych banków mogą zacząć wycofywanie z nich depozytów, co może doprowadzić do rzeczywistego kryzysu w polskiej bankowości i kryzysu całego państwa. Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o spółkach akcyjnych jest złamaniem prawa a sprawę powinna zbadać Giełda Papierów Wartościowych" – pisze SBB.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA