Wspólny mianownik? Agresywna polityka banków centralnych (wczoraj mieliśmy tzw. super-czwartek) może doprowadzić do globalnej recesji. Nastroje podbijają słabe szacunki indeksów PMI, jakie napłynęły dzisiaj rano z Niemiec (oba indeksy są poniżej bariery 50 pkt., a usługowy zszedł mocniej w dół do 45,4 pkt.). Lepiej nie jest we Francji, a szacunki dla całej strefy euro również są słabe (48,5 pkt. przemysł, 48,9 pkt. usługi). To będzie komplikować sytuację Europejskiemu Bankowi Centralnemu, którego przedstawiciele wypowiadali się w ostatnich tygodniach w dość "jastrzębim" tonie. Jednocześnie dzisiaj rozpoczęły się tzw. referenda na anektowanych przez Rosjan terytoriach na Ukrainie, które najpewniej formalnie "usankcjonują" przyłączenie do Rosji (głosowanie potrwa do 27 września). Taki obrót spraw może zmienić oblicze konfliktu na Ukrainie w kolejnych tygodniach i nasilić geopolityczne napięcia.

Na szerokim rynku dzisiaj najsłabsze są waluty naszego regionu CEE3, co tłumaczone jest problemami wspólnej waluty. Niemniej w przestrzeni G-10 euro nie traci najwięcej, chociaż EURUSD zszedł poniżej bariery 0,98. Najsłabsze są korona szwedzka i funt, euro jest dopiero na trzecim miejscu. Kiepsko wypadają też waluty Antypodów, co potwierdza tylko utrzymujący się na rynkach tryb risk-off. Silniejszy od dolara jest tylko jen, co jest pokłosiem wczorajszej interwencji Banku Japonii. Do tych działań odniósł się Departament Skarbu USA przyznając, że wczorajsza decyzja BOJ nie była konsultowana, ale USA rozumieją decyzję Japończyków. Niemniej, jeżeli BOJ de facto gra solo, to rynki za chwilę mogą powiedzieć "sprawdzam" podbijając w górę notowania USDJPY, zwłaszcza, że fundamentalnie jen "się nie broni". Dzisiaj aktywność inwestorów z Japonii była jednak nikła ze względu na obchodzone święto państwowe.

W kalendarzu poza wspomnianymi już indeksami PMI w strefie euro, mamy jeszcze analogiczne szacunki dla Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) i USA (godz. 15:45). Poza tym uwagę zwróci jeszcze sprzedaż detaliczna z Kanady (godz. 14:30), oraz wieczorne wystąpienia przedstawicieli banków centralnych (m.in. szefów SNB i FED).

EURUSD pędzi na południe...

Tak zwane referenda na okupowanych terenach Ukrainy, wybory parlamentarne we Włoszech już w najbliższą niedzielę - to czynniki polityczne, które mogą ciążyć na euro. Niemniej podstawowa kwestią, która prowadzi do przeceny wspólnej waluty są obawy o globalną recesję, gdyż w takiej sytuacji to strefa euro może mieć najciężej biorąc pod uwagę swoje uwarunkowania m.in. aspekt kryzysu energetycznego. W efekcie mało kto wierzy w to, że "jastrzębia" retoryka ze strony członków ECB znajdzie swoje przełożenie w realnych posunięciach. Szanse na ruch na stopach o 75 punktów bazowych na posiedzeniu w końcu października są niewielkie, a ruchy o 50 punktów bazowych mogą niewiele zmienić w sytuacji euro, czy też oczekiwaniach inflacyjnych.

Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD

DM BOŚ

Technicznie EURUSD wszedł w kolejną falę spadkową. Dotychczasowa struktura tego ruchu była taka, że po kilku białych świecach formowała się konsolidacja. Idąc tym tropem można wyznaczyć wsparcie w okolicach 0,96 - to okolice szczytu z 2001 r. i dołka z 2002 r. Niewykluczone, że tam zobaczymy kolejny przystanek.

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ