Ze względu na obecną sytuację makroekonomiczną i geopolityczną krajowe porty, w tym morskie terminale przeładunkowe w Gdyni i Świnoujściu należące do grupy OT Logistics, zyskały duże znaczenie w łańcuchu dostaw realizowanych w całym naszym regionie. To przede wszystkim konsekwencja przedłużającej się wojny w Ukrainie oraz utrzymującego się wzmożonego popytu na węgiel.
– W 2022 r. zmianie uległ strumień dostaw ponad 100 mln ton ładunków obsługiwanych dotychczas przez porty czarnomorskie. Część tego ładunku trafiła do polskich portów – zauważa Kamil Jedynak, prezes OT Logistics. Dodaje, że w tym roku te dostawy będą kontynuowane. Kolejnym czynnikiem zwiększającym zapotrzebowanie na usługi przeładunkowe były decyzje polityczne i nałożenie na rosyjskie surowce embarga. Ich skutki będą widoczne również w kolejnych latach. Spółka m.in. szacuje, że zwiększony import węgla może utrzymywać się nawet kilka lat.