Polsce nie zabraknie węgla, co jest zasługą przede wszystkim ciepłej zimy, ale i dużego importu. Cena surowca jest jednak astronomiczna: jak wylicza w rozmowie z „Parkietem” były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo Jerzy Markowski, import, za który odpowiedzialne były przede wszystkim Polska Grupa Energetyczna oraz Węglokoks, mógł nas kosztować nawet 20 mld zł. Nas, ponieważ PGE ma otrzymać od Skarbu Państwa wyrównanie za poniesione nakłady wynikające z realizacji ubiegłorocznej decyzji premiera Morawieckiego o zakupie węgla na potrzeby odbiorców indywidualnych. Takiej umowy nadal nie ma, mimo że obie strony od końca 2022 r. deklarują, że stanie się to „lada moment”.