Herbert Wirth pozostanie na stanowisku prezesa Polskiej Miedzi. Wczoraj na posiedzeniu rady nadzorczej kwestia jego odwołania w ogóle się nie pojawiła. Co prawda punktu dotyczącego zmian w zarządzie od początku nie było w porządku obrad, jednak według medialnych doniesień istniało duże prawdopodobieństwo, że zostanie on wprowadzony.

Rozszerzenie porządku obrad wymagałoby zgody wszystkich nadzorców – sześciu z nominacji głównego udziałowca, Skarbu Państwa (ma 32 proc. akcji) oraz trzech z wyboru pracowników. – Na temat prezesa nie było w ogóle żadnej rozmowy. Posiedzenie przebiegło bez większych emocji – kwituje Józef Czyczerski, członek rady z ramienia załogi i szef „Solidarności”, największego związku zawodowego w KGHM.

[srodtytul]Ecoren pod lupą śledczych[/srodtytul]

Powodem odwołania Wirtha miałyby być głównie jego ostatnie decyzje personalne, m.in. odwołanie zarządu spółki zależnej KGHM Ecoren czy dyrektora generalnego Polskiej Miedzi ds. inwestycji Arkadiusza Gierałta, byłego szefa Platformy Obywatelskiej w powiecie lubińskim, uważanego za zaufaną osobę Grzegorza Schetyny.

Na wczorajszym posiedzeniu rady zarząd udzielił nadzorcom informacji na temat przyczyn odwołania zarządu Ecorenu. Zastrzeżenia są podobno na tyle poważne, że niewykluczone są wnioski do prokuratury. Nie udało się nam jednak poznać szczegółów.

[srodtytul]Rozgrywki i połajanki[/srodtytul]

Zdaniem Ryszarda Zbrzyznego, szefa Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego i posła Lewicy, pogłoski o dymisji Wirtha to nic innego jak efekt tarć w PO.

W ostatnich latach Skarb Państwa tylko raz, w maju 2009 roku, ostentacyjnie zagroził zarządowi Polskiej Miedzi dymisją za niesubordynację, wnioskując o zwołanie rady nadzorczej, która miała ocenić przyznanie załodze premii (wcześniej zarząd zarekomendował niewypłacanie dywidendy). Porządek obrad przewidywał zmiany w zarządzie – choć do upłynięcia kadencji pozostał miesiąc. Do zmian nie doszło, ponieważ zarząd zakomunikował, że rozważy zarekomendowanie wypłaty dywidendy.

W tym roku zamieszania wokół dywidendy nie było, ponadto KGHM pod rządami Wirtha jest ważnym sojusznikiem Skarbu Państwa, m.in. wziął udział w IPO Tauronu, kupił „prywatyzowane” Centrozłom Wrocław i WPEC Legnica, startuje też po uzdrowiska.

[srodtytul]Kolejne złoże w Kanadzie[/srodtytul]

Herbert Wirth został prezesem KGHM w lipcu ubiegłego roku, wygrywając konkurs. Wcześniej, od połowy czerwca 2009 roku, był pełniącym obowiązki prezesa, a od kwietnia 2008 roku członkiem zarządu. Wczoraj był nieuchwytny, a biuro prasowe nie komentuje ani kwestii rzekomych napiętych stosunków prezesa z radą nadzorczą, ani zmian w zarządzie Ecorenu.

W rozmowie opublikowanej wczoraj rano na portalu Dow Jones NewsPlus prezes Wirth podtrzymał realizację przyjętej w 2009 roku strategii zakładającej zwiększenie produkcji miedzi z 500 tys. do 700 tys. ton rocznie. Powiedział, że do końca roku KGHM może podpisać umowę zakupu drugiego złoża miedzi w Kanadzie.