Najbliższe lata będą erą wytwarzania – mówił w czerwcowym wywiadzie dla „Parkietu" Krzysztof Zamasz, prezes Enei budującej w Kozienicach nowy blok na ponad 1 tys. MW. W 2017 roku popłynie stamtąd prąd do co dziewiątego mieszkańca Polski. Sprawność jednostki na poziomie ponad 45 proc. netto (wyższa niż średnia na rynku dla tego typu siłowni) pozwoli osiągnąć niższe koszty wytwarzania, co przełoży się na wyniki spółki. – Im szybciej oddamy blok 11 do eksploatacji, tym dłużej będziemy mogli wykorzystywać tę sytuację, maksymalizując produkcję, a tym samym masę marży – mówi dziś Sławomir Krenczyk, rzecznik poznańskiej spółki.
Lepiej dla PGE, PAK i Enei
Ostatnie zwyżki na rynku terminowym Towarowej Giełdy Energii dają jednak nadzieję na lepsze rezultaty producentów energii już w najbliższych latach.
Flawiusz Pawluk z Pekao Investment Banking zauważa, że trend dotyczący cen energii zrealizowanych przez energetyczne spółki się nie zmienia. Dziś za energię kupowaną w kontraktach na lata 2015–2016 płaci się 170–175 zł/MWh. – Krzywa jest nadal wznosząca. Jeszcze przez kolejne dwa lata 2015–2016 spółki będą realizować cenę wyższą o 10 zł na MWh, a nawet 15 zł na MWh w zależności od tego, jak wygląda ich otwarta pozycja na rynku spotowym – wyjaśnia analityk.
Zgadza się więc z tezą, że w najbliższych latach wyniki sektora pchać będzie biznes wytwarzania. Ten spory wzrost najmocniej odczuje ZE PAK oraz PGE mające znaczący udział segmentu wytwarzania w wynikach. – Jednak największy krajowy wytwórca energii w tym roku nie pokaże dzięki temu dużej poprawy raportowanych rezultatów biznesu wytwarzania. Ubiegły rok obfitował bowiem w pozytywne zdarzenia jednorazowe (one off – red.) wynikające m.in. z przeszacowania wartości rezerw KDT czy odwrócenia rezerw na uprawnienia do emisji CO2 – zauważa Pawluk.
Jego zdaniem na stosunkowo dobrej pozycji jest Enea. Tradingowa spółka poznańskiej grupy przyjęła strategię elastycznego reagowania na sytuację rynkową. Kieruje się nią, podejmując decyzje dotyczące konkretnych transakcji na giełdzie bądź poza nią. Według analityka Pekao IB grupa ta ma szanse pokazać istotnie lepsze rezultaty wytwarzania już w pierwszym kwartale tego roku ze względu zarówno na wzrost zrealizowanych cen energii, jak też zwiększanie wolumenu produkcji z dotychczasowych źródeł, czyli jeszcze przed uruchomieniem nowego bloku w Kozienicach. – Zauważalne zwyżki będą widoczne także w trzecim i czwartym kwartale. W drugim kwartale ze względu na sporo one-offów w ub.r. ten efekt nie będzie widoczny – dodaje Pawluk.