To spostrzeżenie Immanuela Kanta doskonale pasuje do „The Deficit Myth" Stephanie Kelton. W zamierzeniu autorki ma to być popularny – tzn. adresowany do laika – wykład nowoczesnej teorii pieniądza (MMT). I napisany jest rzeczywiście przystępnie. A mimo to zostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Nadzieja, że dzięki Kelton w końcu zrozumiem tę obiecującą, ale budzącą wiele kontrowersji, teorię, okazała się płonna. Nie można wykluczyć, że jestem tak głęboko zanurzony w ekonomię głównego nurtu, że trudno mnie konwertować na inne wyznanie. Do MMT podchodzę jednak z autentyczną ciekawością i otwartością, mając świadomość, że heterodoksyjność teorii nie musi oznaczać jej fałszywości. Podręcznik MMT, który ma tę koncepcję wprowadzić pod strzechy, a nie przekonuje nawet chcących się dać przekonać, uznaję więc za rozczarowujący.