Producenci samochodów oraz poddostawcy części i komponentów szybko musieli odnaleźć się w wojennej rzeczywistości, która przyniosła im nowe wyzwania. – Rynek motoryzacyjny nie rozwiązał jeszcze problemów wywołanych przez pandemię Covid-19, a już przyszło mu mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami. Motoryzacja bardzo szybko odczuła negatywne konsekwencje konfliktu w Ukrainie. Mimo że rynki rosyjski i ukraiński nie mają dużego znaczenia ani dla globalnej, ani dla krajowej produkcji motoryzacyjnej, to wojna i sankcje pogłębiły zakłócenia światowych łańcuchów dostaw – wyjaśnia Piotr Krzysztofik, analityk sektorowy PKO BP.