Na przedstawicieli Międzynarodowego?Funduszu Walutowego, Europejskiego Banku Centralnego i Komisji Europejskiej mówi się w Grecji „Faceci w czerni". To tzw. trojka: chłodny w obyciu Duńczyk Poul Thomsen (MFW) i dwóch technokratycznych spokojnych Niemców, Matthias Mors (KE) i Klaus Masuch (EBC). I nie zmienia tego faktu to, że wcale czarnych garniturów nie noszą.
To oni właśnie byli negatywnymi bohaterami strajku generalnego w Grecji z ostatniego czwartku, a ich twarze, razem z fotografiami kanclerz Niemiec Angeli Merkel najczęściej widać było na transparentach podczas demonstracji w Atenach.