Gdy umiera bliska osoba, często nie wiemy, czy i gdzie miała zgromadzone oszczędności. Odnalezienie tych pieniędzy może nie być łatwe. Najlepiej zacząć od poszukania w dokumentach zmarłego potwierdzenia (np. umowa, kopia zlecenia, potwierdzenie transakcji, informacja roczna o środkach zgromadzonych na rejestrach itp.), że był on klientem np. towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) czy domu maklerskiego.
A i to nie daje pewności, że znajdziemy wszystko. Jeśli istnieje podejrzenie, że dostępna dokumentacja zmarłego członka rodziny jest niepełna, najlepiej przygotować pismo do kilku instytucji finansowych, które według naszej wiedzy mogą przechowywać oszczędności naszego bliskiego. W ostateczności można rozważyć wysłanie listów do wszystkich instytucji działających na polskim rynku. Pełna ich lista znajduje się na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego (www.knf.gov.pl). Należy pamiętać, aby w piśmie znalazły się dane jednoznacznie identyfikujące zmarłego; chodzi zwłaszcza o jego imię, nazwisko, ostatni adres zamieszkania i PESEL.