Kilka dni temu wyniki ogłosiła największa pod względem kapitalizacji rynkowej spółka świata – Nvidia. I trzeba przyznać, że były bardzo mocne. Kilkuprocentowe pobicie i tak ambitnego konsensusu, kilkudziesięcioprocentowe dynamiki roczne przychodów i zysków, bardzo wysokie marże, a co najważniejsze Nvidia wypuściła guidance na pierwszy kwartał 2026 wyraźnie lepszy niż konsensus. Spółka notowana jest na niskich jak na branżę wskaźnikach, ale mimo to wyniki nie wystarczyły do utrzymania wzrostów, aczkolwiek kurs utrzymuje się blisko ATH. To i tak lepiej niż w przypadku spółek inwestujących w centra danych.
Niemniej, hossa AI powoli robi się wybiórcza, a czasem niektóre segmenty rynku wpędza w co najmniej korektę. Tak dzieje się przede wszystkim ze spółkami produkującymi oprogramowanie, bo po kolejnych prezentacjach od Anthropica na inwestorów padł blady strach, do tego jeszcze doszły opracowania analityczne wybiegające daleko w przyszłość, które można już wrzucić częściowo do gatunku science fiction. Ale rynek nie lubi niepewności, stara się być efektywny i przewidywać przyszłość. Na teraz nie można wykluczyć scenariusza, w którym firmy wyposażone w agentów AI nie potrzebują zewnętrznych dostawców oprogramowania, albo bariery wejścia na rynek SaaS będą na tyle niskie, że konkurencja się zaostrzy, a marże ulegną kompresji.
To jeden ze scenariuszy, ale nie da się też wykluczyć innego, już bardzo korzystnego dla branży, tzn. oszczędności kosztowych, niskiej presji płacowej, redukcji zatrudnienia (co już się dzieje) i w efekcie dużo wydajniejszego procesu produkcji oprogramowania i utrzymywania go. W takim modelu oszczędności kosztowe i poprawa efektywności mogłyby z nawiązką skompensować niższe ceny usług firm IT.
To, czego nie lubią inwestorzy, to niepewność. Wtedy wolą stać z boku i czekać na rozwój sytuacji. Tymczasem polskie spółki informatyczne mają za sobą bardzo dobry okres, zarówno wyników, jak i wzrostu kursów, tak więc realizacja zysków w środowisku zwiększonej niepewności mnie nie dziwi. Korzystają na tym inne sektory, a hossa na GPW wciąż trwa i nie sądzę, aby AI była powodem jej zakończenia. Dla spółek IT również może oznaczać szybszy rozwój, ale wiele zależy od tego, jaki model makro przyjmie się dla rynku, a w skali mikro, jak poszczególne spółki poradzą sobie z przełożeniem AI na poprawę wyników.