Reklama

TMS: Komentarz poranny

ECB może rozczarować inwestorów Rynek krajowy: Środa nie przyniosła większych zmian w poziomie złotego, mimo wzrostu temperatury na scenie politycznej. Notowania EUR/PLN pozostały w okolicach 3,87 zł, a USD/PLN 2,9750 zł. Dzisiaj rano rynek otworzył się bez większych zmian - o godz. 8:59 za jedno euro płacono 3,87 zł, a za dolara 2,9740 zł.

Publikacja: 08.02.2007 08:11

Ogłoszona wczoraj przed południem dymisja Ludwika Dorna ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych i administracji niewątpliwie była sporym zaskoczeniem, ale cały proces przebiegł dosyć szybko, a już po południu premier Kaczyński wskazał następcę, którym ma zostać dotychczasowy szef prokuratury krajowej, Janusz Kaczmarek. Z kolei Ludwik Dorn mimo pewnej merytorycznej różnicy zdań z Jarosławem Kaczyńskim pozostanie w rządzie w randze wicepremiera, co nie oznacza bynajmniej, iż jego rola spadnie. Szef PiS zaprzeczył również spekulacjom jakoby ostatnie wydarzenia były sygnałem rodzącego się kryzysu rządowego. Tym samym wczorajsze zamieszanie w polityce, dosyć słusznie zostało przyjęte obojętnie przez rynki finansowe.

Dla ich przyszłości kluczowe będą dwie informacje - pierwsza to dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, a tak właściwie to konferencja prasowa J.C.Tricheta o godz. 14:30, która może "ustawić" notowania EUR/USD i rozpoczynające się jutro dwudniowe spotkanie państw grupy G-7, które może mieć wpływ na notowania japońskiego jena. Te dwa czynniki mogą mieć wpływ na postrzeganie całego naszego regionu. Z kolei, jeżeli chodzi o sprawy krajowe to warto zwrócić uwagę na opublikowane wstępne szacunki wykonania budżetu po styczniu, gdzie najprawdopodobniej odnotowaliśmy nadwyżkę rzędu 600 mln zł, a także odpowiedź resortu finansów na zarzuty Komisji Europejskiej w sprawie opóźnień w obniżaniu deficytu budżetowego. Przypomnijmy, iż urzędnicy KE zalecili wczoraj wykazanie najpóźniej do 27 sierpnia b.r. podjęcia działań mających doprowadzić do obniżenia progu deficytu sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB w tym roku. Z kolei zdaniem resortu finansów realne jest osiągnięcie 3,4 proc. PKB w 2007 r. i wykonanie powyższych założeń w ciągu najbliższych dwóch lat. To pokazuje, że obie strony nadal stoją po przeciwstawnych stronach barykady i w ciągu kolejnych tygodni można się będzie spodziewać kolejnych prób podjęcia negocjacji.

Co dzisiaj? Zachowanie się złotego w ciągu ostatnich dwóch dni każe zastanowić się nad tym, czy nie czeka nas jeszcze jedna próba osłabienia złotego. Pokonanie wsparć na 3,87-3,88 zł na EUR/PLN nie doprowadziło do kontynuacji spadków, podobnie jak naruszenie 2,98 zł przez USD/PLN. Dodatkowo nie wykluczamy, że najbliższe sesje upłyną pod znakiem nieco mocniejszego dolara, co mogłoby nieco zaszkodzić rynkom wschodzącym. Tym samym okolice 2,9750 zł za dolara sugerowalibyśmy wykorzystywać do zakupów z celem do 3,00 zł, a w przypadku EUR/PLN możliwe jest dzisiaj pasmo wahań 3,8650-3,8850 zł.

Rynek międzynarodowy:

Środa była okresem wyczekiwania na kluczowe informacje, jakie ukażą się dzisiaj i w weekend. Chociaż EUR/USD zdołał się przebić przez poziom 1,30 i ustanowić dzisiaj rano lokalne maksimum na 1,3027 to ruch ten nie był zbyt silny i nie został potwierdzony chociażby przez zachowanie się GBP/USD, czy USD/CHF. Opublikowane wczoraj po południu dane o wydajności i kosztach pracy Amerykanów w IV kwartale b.r. przeszły bez większego echa, chociaż zasługują na pewną uwagę. Wzrost wydajności do 3 proc., przy spadku kosztów pracy do 1,7 proc. może sugerować, że presja inflacyjna nie jest tak duża.

Reklama
Reklama

Dzisiaj kluczowe dla rynku będzie posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (decyzję ws. stóp procentowych poznamy o godz. 13:45 i nikt nie spodziewa się ich podwyższenia z obecnych 4 proc.), ale kluczowa będzie konferencja prezesa ECB, Jean-Claude Tricheta, która rozpocznie się o godz. 14:30. W obliczu publikowanych ostatnio nieco gorszych danych z Niemiec (echo podwyżek stawek VAT), a także pojawiających się nieoficjalnych spekulacji, iż polityka banku centralnego może być w najbliższych miesiącach bardziej łagodna (piątkowe doniesienia agencji MNI), inwestorzy będą oczekiwali mocnych słów J.C.Tricheta potwierdzających, że inflacja nadal jest problemem, a bank centralny uczyni wszystko, aby utrzymać stabilność cen (tak wypowiadał się ostatnio jeden z członków ECB, Axel Weber). Może się jednak okazać, że dzisiejsze słowa J.C.Tricheta pozostawią pewien niedosyt i niepewność, czy prognozy rynku, co do podwyżki stóp procentowych w marcu i w końcu półrocza łącznie do 4,00 proc. rzeczywiście są oparte na wiarygodnych argumentach. Dzisiaj odbędzie się także posiedzenie Banku Anglii, a decyzję ws. stóp poznamy o godz. 13:00 (oczekuje się, że pozostaną na poziomie 5,25 proc.).

Tym samym nie wykluczamy, że czwartek przyniesie zwrot na rynku EUR/USD i będziemy świadkami spadków na tej parze, chociaż wiele będzie zależeć od wspomnianych wcześniej słów szefa ECB. Tym samym do czasu konferencji (14:30) spodziewalibyśmy się wahań w przedziale 1,2980-1,3030 z tendencją do wybicia z w/w kanału dołem po południu. Okolice 1,3030 mogą się, zatem okazać dobre do sprzedaży na nieco dłużej. O godz. 8:59 za jedno euro płacono 1,3005 dolara.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

Departament Doradztwa i Analiz

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama