W tym roku główne indeksy na warszawskiej giełdzie notują spadek, niekiedy przekraczający 20 proc. I wcale nie jest powiedziane, że w najbliższej przyszłości sytuacja znacząco się poprawi. Nie brakuje głosów, że na wyraźniejszy wzrost trzeba będzie poczekać do 2023 r.
– Mieliśmy słabe półrocze, drugie też raczej będzie niełatwe, ale widzę światełko w tunelu. Uważam, że przyszły rok powinien być znacznie lepszy niż ten. I w zasadzie będzie to dotyczyć wszystkich aktywów, no może oprócz surowców, które dobrze zachowywały się w pierwszym półroczu – tłumaczył w Parkiet TV Emil Łobodziński, doradca inwestycyjny BM PKO BP.