Reklama

Retro jest w cenie. Bombowe coupé

Diabeł tkwi w szczegółach. W przypadku Cadillaca Series 62 Sedanette Club Coupé to takie detale, jak tylne światła inspirowane bombowcem Lockheed P-38 Lightning. Pod jednym z nich ukryto wlew paliwa. Jak tu nie kochać amerykańskich samochodów?
Cadillac Series 62 Sedanette Club Coupé był jednym z najszybszych produkowanych seryjnie aut na amer

Cadillac Series 62 Sedanette Club Coupé był jednym z najszybszych produkowanych seryjnie aut na amerykańskim rynku tamtych lat.

Foto: Fot. House of Classics

Cadillac jest synonimem elegancji, luksusu i klasy. Czy może być inaczej, skoro nazwa marki została zapożyczona od Antoine de Lamothe-Cadillaca, francuskiego kawalera z czasów króla Ludwika XIV? Na początku XVIII wieku szlachcic ów założył na zachodnim brzegu jeziora Erie osadę Ville d’Etroit, która dała początek miastu Detroit – kolebce amerykańskiej motoryzacji. Francuski szyk zobowiązuje i limuzyny Cadillaca trzymają klasę.

Wśród wielu wspaniałych samochodów ważne miejsce zajmuje flagowa seria 62. Zapoczątkował ją w połowie lat 30 model Cadillac Series 60, którą już po dwóch latach zastąpił znacznie nowocześniejszy konstrukcyjnie Series 61. Bazował na płycie podłogowej GM C-body, którą wykorzystywano także w innych autach General Motors. Był wytwarzany do 1951 roku i doczekał się czterech generacji. Jednak to Cadillac Series 62 okazał się numerem jeden. Został zaprezentowany już w 1940 roku, produkcja ruszyła z miejsca. Dostępny był jako: dwudrzwiowe coupé, czterodrzwiowy sedan oraz dwu- i czterodrzwiowy kabriolet. Przez 24 lata wytwarzano aż siedem generacji i wszystkie opierały się na nieocenionej płycie GM C-body. A oto imponujący Cadillac Series 62 Sedanette Club Coupé z 1949 roku, a więc trzecia odsłona Series 62. 5,5 metra piękna, obleczone w smukłe, ale atletyczne nadwozie coupé zaprojektowane przez mistrza designu Harleya Earla. Był pionierem nowoczesnego projektowania, stosował szkice i ręcznie rzeźbione modele z gliny, wprowadził pojęcie samochodu koncepcyjnego. Jak na amerykańską limuzynę z tamtej epoki przystało, nie oszczędzano na silniku. Tu akurat Cadillac po raz pierwszy zastosował motor z zaworami w głowicy. Dzięki hydraulicznym popychaczom pracował bardzo cicho.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama