W 2006 roku kolekcjoner Ronald Lauder wydał 135 mln dolarów na upragniony obraz Gustawa Klimta. Wzbudził tym sensację na świecie. Przy najbliższej okazji przeprowadziłem wywiad z Grażyną Kulczyk. Zapytałem, czy jeśli pojawi się szansa spełnienia jej kolekcjonerskich marzeń, to też wyda tak dużą kwotę?
Odpowiedź brzmiała: „Nie. Granice cenowe zawsze istnieją. Nawet gdy się jest majętnym, obowiązuje rachunek ekonomiczny. Nawet gdy interesy idą nieźle, potrzeba długiego czasu, żeby wygospodarować gotówkę, a w tej dziedzinie okazje spełnienia marzeń nie czekają. Przede wszystkim trzeba mieć pieniądze na taki cel" („Rzeczpospolita", 15 maja 2008 r.).