Reklama

Biedny, ale seksowny

Ford Zephyr to taki przeciętniak, który potrafił jednak złapać za serce. Stał się nawet inspiracją dla ważnej subkultury tworzonej przez białych buntowników w RPA. Czy ktoś spodziewałby się tego po tym dość niepozornym samochodzie?

W połowie lat 80., kiedy byłem małym chłopcem, na prawie każdy lepszy zachodni wóz mówiliśmy z kolegami „ale ford!". (Tak jak każde lepsze buty sportowe były adidasami). W tym określeniu krył się zachwyt nad wszystkim, co nie przypominało dominujących wtedy maluchów, syren czy trabantów. Ford był jednym z synonimów lepszego świata. Patrząc teraz na raczej mało ekscytującą linię Zephyra, potrafię docenić jej klasyczne piękno, ale czy wtedy, ponad 30 lat temu, wołałbym za nim „ale ford"?

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama