Reklama

Gino Rossi: Więcej butów z fabryk najwcześniej za rok

W 2014 r. Gino Rossi na rozbudowę produkcji wydało około 5 mln zł. – Rozważamy dalsze zwiększenie mocy zakładów obuwniczych, ale najpierw musi wzrosnąć wolumen sprzedaży – mówi Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi.
Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi

Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi

Foto: GG Parkiet

Argumentuje, że firma nie chce przekraczać 80-proc. udziału własnej produkcji w całości realizowanej sprzedaży (łącznie z kooperacją). – Decyzja w tej sprawie zapadnie pod koniec roku, aby ewentualnie w 2016 r. zwiększyć moce do 600 tys. par rocznie, co wymagałoby inwestycji rzędu 8 mln zł – wyjaśnia.

Należące do grupy dwa zakłady produkcyjne w Słupsku mają obecnie zdolność produkcyjną około 400 tys. par obuwia rocznie. – Zakończyliśmy także relokację produkcji do nowej fabryki w Elblągu, gdzie zlokalizowana jest produkcja torebek i innej galanterii skórzanej – mówi Malicki. Dzięki temu zakład produkcji torebek podwoił swoje moce i obecnie 90 proc. tej części oferty Gino Rossi produkuje samodzielnie (przed zmianami było to 50 proc.). Zdaniem prezesa zwiększenie udziału własnej produkcji jest istotne, bo dzięki temu można uzyskać wyższą marżę.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com oraz e-Prenumeraty Parkiet Inwestor w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama