Wczorajsza sesja przyniosła 45-punktowy spadek indeksu, po którym WIRR miał wartość 2953,3 pkt. Zniżce towarzyszył nieznaczny wzrost wolumenu, co nie jest pozytywnym sygnałem dla posiadaczy akcji.Najistotniejszym i najmniej korzystnym wydarzeniem jest ponownym spadek WIRR poniżej 3 tys. pkt. Oznacza to, że trend boczny, który indeks kształtował przez ostatnie trzy miesiące, zakończony wybiciem górą, stracił swój wzrostowy potencjał. Czego zatem spodziewać się w najbliższej przyszłości? Na wykresie indeksu po raz kolejny pojawiła się formacja klina zwyżkującego, która jeśli występuje w trendzie wzrostowym, to najczęściej zapowiada jego zmianę. Zgodnie z teorią, po jej pełnym ukształtowaniu, czyli przełamaniu linii wsparcia, należy spodziewać się spadku przynajmniej do poziomu, na którym rozpoczęło się jej budowanie. Ostatni raz formacja klina na wykresie WIRR pojawiła się w marcu, a zachowanie wskaźnika po wybiciu z niej ? było dokładnie jak w książce. Dlatego jeśli niedźwiedziom uda się doprowadzić do przełamania dolnej granicy klina, która znajduje się dokładnie na poziomie wykresu indeksu, będzie można oczekiwać spadku przynajmniej w okolice 2700 pkt. W przeciwnym wypadku, tzn. jeśli indeks pozostanie wewnątrz formacji, należy spodziewać się kontynuacji niezbyt dynamicznego trendu wzrostowego.
TOMASZ JÓŹWIK